Kolejne transfery w LCK! Tym razem wzmocniła się już całkiem solidna ekipa, czyli Nongshim RedForce. Dołączyli nowy środkowy oraz trener.

Wiosenny split był pierwszym dla Nongshim RedForce pod tą nazwą. Jednak wcześniej organizacja znana była jako Team Dynamics i latem 2020 zajęła ósme miejsce w lidze. Tym razem poszło trochę lepiej, ponieważ NS zakończyło fazę zasadniczą na szóstym miejscu z rekordem 7-11. To dało awans do playoff, gdzie Peanut i spółka co prawda odpadli w pierwszej rundzie, ale po zaciętym, pięciomapowym starciu z Hanwha Life Esports. Na tym nie chcą poprzestać i już teraz wzmocnili środkową aleję oraz sztab szkoleniowy.

Gori jest jeszcze początkującym zawodnikiem, chociaż na scenie gra od ponad trzech lat. Pierwszym turniejem, na którym zagrał było IeSF 9th Esports World Championship, czyli mistrzostwa świata reprezentacji dla graczy niezwiązanych z żadną organizacją. Jak wiemy koreańskie soloq zawsze było mocne, więc Korea Południowa będąca faworytem z łatwością zwyciężyła te zawody. Co ciekawe drugie miejsce zajęła wtedy Serbia z klownym w składzie (jego możecie kojarzyć z gry w ŠAIM Se SuppUp). Potem Gori pograł trochę w amatorskich drużynach, a następnie dołączył do SK Telecom T1. Tam w 2019 roku przez cały wiosenny split był rezerwowym, a latem grał na przemian z Faker'em, jednak tylko w fazie zasadniczej. Pod koniec 2020 roku 20-letni Koreańczyk zasilił szeregi Edward Gaming. Niestety zagrał tylko w Demacia Cup, w którym EDG szybko odpadło, a potem był tylko rezerwowym. Teraz Gori w końcu będzie miał okazję się wykazać, gdyż ma być jednym środkowym w Nongshim RedForce.

Nowy trener dysponuje zdecydowanie większym doświadczeniem. W 2013 roku Comet był wspierającym Xenics Storm, aczkolwiek szybko zrezygnował z profesjonalnej gry. Do esportowego League of Legends wrócił w cztery lata później, już jako trener. Na początku trenował w Jin Air Green Wings i zajął szóste miejsce w LCK. Sukcesy przyszły rok później, ponieważ trenował Afreeca Freecs w najlepszym okresie tej organizacji. Najpierw zajął drugie, a potem trzecie miejsce w lidze koreańskiej i awansował na worldsy. Na nich poszło już nieco gorzej, ponieważ AF odpadło w ćwierćfinale po klęsce 0-3 z Cloud9. Następnie Comet trafił do Suning, gdzie poszło słabo, a potem objął SANDBOX, gdzie także nie miał sukcesów. 2020 rok spędził w T1, z którym sięgnął po swój pierwszy triumf w LCK. Niestety to był ostatni sukces legendarnej organizacji w tym roku, gdyż T1 zajęło ostatnie miejsce na Mid-Season Cup. A letni split był porażką i nawet nie udało się awansować na mistrzostwa świata. Zobaczymy co przyniesie epizod w Nongshim RedForce, aczkolwiek myślę, że można być dobrej myśli.