G2 Esports wygrało pierwszy mecz z Cloud 9 podczas tegorocznego Rift Rivals. Amerykanie zostali totalnie zdeklasowani w bardzo krótkim pojedynku.

Draft w tej grze tak naprawdę był w stylu G2 Esports. Kiedy ich amerykańscy przeciwnicy zdecydowali się na całkiem standardową kompozycję Sona-Taric, europejczycy zdecydowali się zagrać coś niespodziewanego. W pierwszym spotkaniu Rift Rivals zdecydowali się na wybór Gragasa i Neeko na dolną linie. Co ciekawsze, z Mikyxem w duo grał Wunder, a nie Perkz. Chorwat zdecydował się na granie na górnej linii Yasuo, gdzie musiał zmierzyć się z Gnarem Licorice'a. Nie było to najprostsze zadanie, dlatego od samego początku mógł on liczyć na wsparcie Jankosa.

Sam polak wybrał Lee Sina, co współgrało z całą kompozycją G2 Esports. Wzięli oni agresywną kompozycję, i od samego początku grali w takim stylu. Szybko zaliczyli pierwszą krew na Sneakym, a kolejne zabójstwa zostały dodane przez Capsa po solowej akcji na midzie, i Perkza po wspólnej akcji z Jankosem na topie. Niedługo po tym, europejski bot lane zaliczył kolejne zabójstwo na przeciwnym strzelcu, a polak zdobył pierwszego smoka. A to wszystko w przeciągu pierwszych dziesięciu minut rozgrywki.

Po pierwszym kwadransie meczu, europejczycy posiadali przewagę 6 tysięcy złota. Mogło się wydawać, że Cloud 9 grało teraz agresywnie i starało się odrobić straty – i faktycznie tak było. Zdobyli kilka zabójstw na środkowej linii, po czym wzięli drugiego w grze, kamiennego smoka. Jednakże, G2 Esports szybko pokazało, że to oni tu rozdają karty, i w pierwszej większej potyczce, zabili kilku przeciwników i wzięli pierwsze wieże. Od tamtego momentu, europejczycy nie zwalniali tempa. Agresja była coraz większa, co skutkowało tym, że już w 17 minucie gry niszczyli inhibitor na górnej linii. Kiedy wybiła 20 minuta otwierającego pojedynku, ich przewaga w złocie była już w wysokości 16 tysięcy złota.

Mecz zakończył się niedługo potem. Europejczycy w 23 minucie zdominowali rywali i zniszczyli nexus Cloud 9. Kolejnym spotkaniem będzie potyczka Team Liquid z Fnatic. Transmisje można zobaczyć na kanale Polsat Games.