To już w Piątek 12 Lipca europejskie rozgrywki LEC wrócą po dwutygodniowej przerwie. G2 Esports wraz z Marcinem „Jankosem” Jankowskim będą miały szanse na powrót na szczyt.

Najbliższy weekend zapowiada się bardzo interesująco dla fanów europejskich rozgrywek League of Legends. Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej wydarzeniem Rift Rivals w Los Angeles, gracze LEC wracają do studia w Berlinie. Jak zapowiada się czwarty tydzień rozgrywek na Starym Kontynencie?

G2 Esports wraz z naszym rodakiem, Marcinem „Jankosem” Jankowskim na czele, będzie starało się podnieść po niewielkim pasmie porażek. Ostatnie dwa z trzech spotkań mistrzów tegorocznego Mid-Season Invitational zakończyły się dla nich porażkom. I to oba przeciwko tym samym oponentom, z którymi zmierzyli się w finale MSI – Team Liquid. G2 Esports było jedyną europejską formacją, która przegrała mecz w finale Rift Rivals. Podczas fazy grupowej pokonali jednak pozostałych reprezentantów Ameryki, Team SoloMid i Cloud 9. Przed wyjazdem do Kalifornii, organizacja Carlosa „ocelota” Rodrígueza zaliczyła także wpadkę na własnym podwórku, jaką była klęska z Fnatic. Tym samym utracili pozycje lidera LEC, na rzecz dominujących rywali. W najbliższy weekend na pewno będą walczyli o dwie wygrane i odzyskanie czołowej lokaty.

Fnatic za to na pewno nie będzie chciało jej odpuścić. Co prawda, z Los Angeles również wyjechali z jedną porażką, jednak nie byli w niej tak zdominowani jak G2. Podopieczni Joeya „YoungBucka” Steltenpoola mogą w takim razie na pewno czuć się odrobinę pewniej. Do tej pory w Summer Splicie pokazywali znakomitą formę. Widać także, że problemy z integracją Tima „Nemesisa” Lipovšeka z resztą składu to już przeszłość. Zostaje tylko pytanie, czy w LEC dadzą rade cały czas grać prawie że bezbłędnie?

Tabela LEC na obecną chwilę wygląda bardzo wyrównanie. Jest to spowodowane tym, że poza dwoma wcześniej wymienionymi ekipami, nie ma żadnej, która wychodzi poza szereg. Potencjalał wykazuje Origen i Splyce. Ci pierwsi, pomimo przeciętnych wyników w Europie, pokazali na Rift Rivals pazur, wygrywając trzy z czterech spotkań. Splyce za to przegrało do tej pory jedynie z G2 Esports i z FC Schalke 04, co stawia ich na trzeciej lokacie w lidze z wynikiem 4-2. W Sobotę zmierzą się z Fnatic, co zapowiada się na rozgrywkę wieczoru, a drużynie Tamása „Vizicsacsi'ego” Kissa da szansę na udowodnienie swojej wartości.

Harmonogram rozgrywek wygląda następująco:

Piątek 12.07

  • 18:00 Rogue vs FC Schalke 04
  • 19:00 Splyce vs SK Gaming
  • 20:00 G2 Esports vs Misfits Gaming
  • 21:00 Excel Esports vs Origen
  • 22:00 Team Vitality vs Fnatic

Sobota 13.07

  • 17:00 SK Gaming vs Excel Esports
  • 18:00 Misfits Gaming vs Team Vitality
  • 19:00 Origen vs Rogue
  • 20:00 FC Schalke 04 vs G2 Esports
  • 21:00 Fnatic vs Splyce

Polska transmisja na kanale Polsat Games