Dopiero po trzech grach poznaliśmy drugiego finalistę turnieju IEM: Katowice. Do SK Telecom T1 dołącza szwedzka formacja Fnatic, która wcale nie bez problemów pokonała swojego rywala.

Pierwszy mecz okazał się być pokazem umiejętności fnatic. Fenomenalny Martin „Rekkles” Larsson po raz kolejny poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w niesamowitym stylu. Jego wybór Jhina okazał się być nie tylko zaskakujący, ale także właściwy. Kluczową okazała się także być dobra forma Fabiana „Febiven” Diepstratena.

Drugie spotkanie zostało uznane przez ekspertów przegrane już w samej fazie wyboru postaci. Fnatic zostało zmuszone do zmiany swoich postaci, ponieważ Jhin jak i Zed, który był wcześniejszym wyborem Febivena, zostali zbanowani. Cheng „Wuxx” Wang grający Kog’Mawem zmiażdżył Rekklesa i jego drużynę, dzięki czemu wyrównał stan spotkania.

Faworytem w decydującym meczu znów zostało fnatic, które ostatecznie sięgnęło po awans do finału turnieju IEM: Katowice. Błędy popełnione przez Royal  Never Give Up zostały bardzo dobrze wykorzystane prez ich przeciwników. Przejęcie kontroli nad mapą i umiejętność zdobycia przewagi w postaci większej ilości złota i baron buffa pozwoliły nad odniesienie zwycięstwa.

W finale fnatic zmierzy się z SK Telecom T1, które awansowało po wygranej z Team SoloMid.