Król Korei jest tylko jeden. Lee „Faker” Sang-hyeok oraz jego koledzy obronili tytuł mistrzów League of Legends Champions Korea wywalczony przed rokiem.

To był prawdziwy pogrom, jeszcze większy niż ten, który wiedzieliśmy w finale europejskich rozgrywek. T1 zniszczyło Gen.G trzy do zera a jednym z głównych architektów dzisiejszego zwycięstwa był właśnie Faker. Gen.G mimo wygrania fazy zasadniczej wiosennego splitu, nie było w stanie nawiązać walki. Zawodził  Gwak „BDD” Bo-seong. Także reszta zespołu nie pokazywała niczego nadzwyczajnego. W każdym aspekcie gry Faker i spółka byli lepsi od swoich rywali. Tym bardziej szkoda jest więc odwołania tegorocznej edycji Mid-Season Invitational. Pojedynek koreańskiej gwiazdy z ekipą Marcina „Jankosa” Jankowskiego zawsze ściąga do oglądania masy oglądających, a same mecze są prawdziwą ucztą dla każdego fana esportu w LoL-u. Dzięki zajęciu pierwszej pozycji w LCK zawodnicy otrzymają do podziału niebagatelną sumę 100 milionów wonów południowokoreańskich, czyli równowartość około 350 tysięcy złotych. Nam kibicom pozostaje zaś czekać, aż obie formacje zobaczymy podczas tegorocznych Worldsów.