W drugim meczu ESL EuroCup, przeciwnikami devils.one byli reprezentanci niemieckiej organizacji EURONICS Gaming. Noxiak i spółka okazali się jednak znacznie lepsi od polskich Diabłów i to oni świętowali wczoraj awans do finału grupy.

Pierwsza odsłona spotkania toczyła się długo po myśli devils.one – mimo tego, iż to rywale posiadali duet Xayi oraz Rakana, Erdote i Lucker doskonale poradzili sobie na dolnej alejce, co pozwoliło otworzyć mapę. Dzierżona przez strzelca Diabłów Kai'Sa siała zniszczenie w każdym kolejnym starciu, co skrzętnie wykorzystywał również Matislaw. Zwiastunem problemów DV1 była jednak walka w 31 minucie, w której Agresivoo został po prostu złapany w fatalnej dla niego pozycji i natychmiastowo zmiażdżony, podczas gdy reszta jego drużyny zabezpieczała trzeciego górskiego smoka. Zaledwie dwie minuty później, sytuacja w pewnym sensie się powtórzyła i EURONICS Gaming zdeklasowało Diabły na środku mapy, co pozwoliło niemieckiej formacji na zniszczenie trzech wież, inhibitora, a następnie nexusa polskiej ekipy.

Druga gra tego meczu miała zgoła odmienny przebieg – tutaj już od pierwszych chwil Matislawa i spółkę mocno przycisnął Backlund, który kompletnie zanihilował tylne szeregi devils.one w 6 minucie w okolicach jamy smoka. Neutralny stwór również wpadł na konto EURONICS Gaming i choć midlaner DV1 zdołał odpowiedzieć potrójnym zabójstwem, uzyskane w tej potyczce złoto znacząco przyspieszyło zarówno Akali Backlunda, jak i Kha'Zixa, którego w swoich rękach miał Viking. Zwycięzcy ESL Meisterschaft, czyli Mistrzostw Niemiec, systematycznie spychali podopiecznych Zeturala do ich bazy i ostatecznie zakończyli spotkanie wynikiem 2 do 0.