G2 Esports w fenomenalnym stylu zaczyna Mid-Season Invitational 2022. Jankos i spółka pokazali ciekawe kompozycje, a ich egzekucja zwłaszcza w grze na Evil Geniuses przebiegała bardzo dobrze. Jutro zaś zobaczymy rewanż EU kontra NA.

W pierwszym meczu G2 Esports zmierzyło się z ORDER. Także rywal na papierze był znacznie słabsze i w grze ekipy CaPs'a było widać rozluźnienie. Samuraje grali na początku pod limity i doprowadzali do ryzykowanych walk, co nie do końca się odpłacało. Natomiast mimo to potrafili sobie zbudować niezłą przewagę w złocie. W 20 minucie Australijczycy wyłapali Targamasa i od razu postanowili pójść na Barona, który zapowiadał się na oczywisty rzut monetą. A nawet i nie, gdyż genialną umiejętność specjalną rzucił Flakked na Apheliosie, a CaPs na Zoe wyczyścił rywali. Przez to jungler ORD zginął przed skończeniem Nashora, a tego z łatwością zgarnął Jankos. W następnych walkach już nie było co zbierać. G2 Esports gromiło ORDER i zniszczyło nexus w 26 minucie.

Drugie dzisiejsze spotkanie grupy C było nieco dłuższe, choć mniej wyrównane w początkowej fazie gry. G2 Esports genialnie korzystało ze swojej kompozycji i raz po raz wyłapywało rywali. A zaczęło się od wejścia Targamasa grającego Pyke na środkową aleję, gdzie gotowy był CaPs na Anivii. To ci dwaj zawodnicy byli kluczowymi postaciami w większości walk. Natomiast w końcówce gry olbrzymie obrażenia zadawali Broken Blade na Gwen i sterujący Zeri Flakked. Co prawda Impact przysporzył Samurajom trochę kłopotów swoim splitpush'em. Jednak w końcu G2 potrafiło go wyłapać, a potem EG czekało już tylko na dobicie. Jutro o 10:00 G2 Esports podejmie Evil Geniuses, a o 11:00 Geniusze Zła zagrają z ORDER.