Po świetnym występie w fazie zasadniczej i zajęciu w niej drugiego miejsca devils.one musiało się pożegnać z rozgrywkami EU Masters. W decydującym starciu fazy play-in Polacy ulegli Mad Lions.

Wczorajsza przegrana na SK Gaming Prime sprawiła, że Agresivoo i spółka musieli rozegrać dodatkowy mecz o awans do głównej fazy EU Masters. Niestety trafili oni na formację z Hiszpanii, z którą już wcześniej przegrali. Pierwsze starcie rozpoczęło się bardzo dobrze dla Mad Lions. Lwy kontrolowały przebieg spotkania aż do 30 minuty, kiedy to Lucker i Erdote zaczęli stawiać coraz większy opór rywalom w walkach drużynowych. Niestety ostatecznie kompozycja hiszpańskiej formacji skupiona wokół Samuxa okazała się za mocna.

W drugiej rozgrywce ponownie lwy zdecydowały się na bardzo zbliżoną kompozycję, ale tym razem to diabły były w stanie kontrolować wczesny etap rozgrywki. W pewnym momencie gracze devils.one posiadali ponad 7000 sztuk złota przewagi. Niestety seria błędów w pierwszej większej walce drużynowej sprawiła, że gracze Mad Lions byli w stanie zdobyć wzmocnienie od barona i ekspresowym tempie odrobić straty. Diabły nie były już w stanie powrócić do rozgrywki i ostatecznie pożegnały się z turniejem.

W drugim dzisiejszym meczu Misfits Premier bez większych problemów pokonało Diabolus Esports i tym samym zapewniło sobie miejsce w fazie grupowej turnieju.