Przedostatni dzień dziesiątej kolejki EU LCS już za nami! W jego trakcie zobaczyliśmy dwa zupełnie różne starcia – jedno poważne, od którego zależały losy ROCCAT, oraz jedno dla rozluźnienia.

Team Vitality - Unicorns of Love

VitalityTeam Vitality

Lucas Cabochard Meslet France
Charly Djoko Guillard France
Erlend Nukeduck Holm Norway
Pierre Steeelback Medjaldi France
Ha Hachani Seung-chan Korea, Republic of

UoLUnicorns of Love

Hungary Kiss Vizicsacsi Tamás
Romania Andrei Xerxe Dragomir
Germany Fabian Exileh Schubert
Spain Samuel Samux Fernández
Bulgaria Zdravets Hylissang Galabov

Mecz pomiędzy Team Vitality a Unicorns of Love był kluczowy jedynie dla Jednorożców. Ekipa Steeelbacka już wcześniej zapewniła sobie miejsce gwarantujące im grę w Turnieju Promocyjnym, przez co nieznane było podejście tej drużyny do wczorajszego starcia. Podczas pierwszego champion selectu Vitality zdecydowało się na bardzo ciekawe wybory postaci tj. Shaco, Twisted Fate oraz Gragas na supporta. Co ciekawe, to właśnie Djoko zdobył pierwszą krew zabijając Cabocharda. Co ciekawe, na samym początku nawet to wychodziło, gdyż gracze UoLu nie wiedzieli zupełnie jak zareagować na takie decyzje. Ekipa Nukeducka była w stanie zagrozić rywalom, jednak świetna gra ze strony Xerxe, który wybrał Hecarima, pomogła zdobyć pierwszy punkt w tym starciu. Druga gra to także kolejne niespodzianki w drafcie. Tym razem Nukeduck zdecydował się na Yasuo, natomiast Djoko po raz kolejny wybrał Shaco. Początek drugiego starcia wyglądał dość podobnie, Vitality zdobywało przewagę, która ostatecznie została zniwelowana przez Jednorożce. Widać było, że ekipa Hachaniego świetnie bawi się w trakcie gry. Dzięki swojemu zdecydowaniu i poważnemu podejściu Unicorns of Love zagwarantowało sobie pierwsze miejsce w swojej grupie.

G2 Esports - Team ROCCAT

Gamers2G2 Esports

Ki Expect Dae-Han Korea, Republic of
Kim Trick Gang-Yun Korea, Republic of
Luka PerkZ Perković Croatia
Jesper Zven Svenningsen Denmark
Alfonso Mithy Rodriguez Spain

Team ROCCAT

Slovakia Ambroz Phaxi Hren
United Kingdom Nubar Maxlore Sarafin
Sweden Felix Betsy Edling
Sweden Petter Hjarnan Freyschuss
Korea, Republic of KIm Wadid Bae-in

Jeden z dwóch najważniejszych meczów ostatniej kolejki fazy zasadniczej EU LCS rozegrać miał się między niepokonanym G2 Esports, a odzyskującym siły Team ROCCAT. Wielu skazywało ekipę Phaxiego na pożarcie, gdyż ich rywale wręcz byli pewni tego, że uda im się zgarnąć kolejne zwycięstwo na swoje konto. Jak się jednak okazało – było zupełnie inaczej. Wydawałoby się, że obie drużyny będą podchodzić do tego meczu bardzo poważnie. Jednak już na pierwszej mapie Betsy zdecydował się na Nasusa, który nie jest standardowym wyborem. Co ciekawe – udało mu się zdobyć pierwszą krew, a nawet przez długi czas mieć drugie największe obrażenia zadane innym championom. Świetna gra Zvena i Expecta pomogła G2 zdobyć pierwszy punkt na swoje konto. W trakcie drugiego starcia nie mieliśmy już takich wyborów jak wcześniej, dzięki czemu Betsy był w stanie pokazać o wiele więcej. Pomimo słabego początku Maxlore'a jego Graves był w stanie pomóc w niszczeniu wież. Wydawało się, że ta przeprawa nie będzie problemem dla ekipy Perkza. Świetny teamfight pod Baronem odwrócił jednak sytuację w meczu. Team ROCCAT udało się wyrównać stan gry. W trzecim pojedynku już przed trzecią minutą zobaczyliśmy aż cztery zabójstwa. Mimo tego, tempo gry wcale nie było takie szybkie. Nikt nie chciał popełnić błędu, który mógłby wykluczyć ich z walki o kolejny punkt na swoje konto, a w przypadku ROCCAT ewentualnej gry w playoffach. To nie żart – ekipa Betsy'ego była pierwszą (i ostatnią w rundzie zasadniczej), której udało się pokonać G2 Esports.