Siódma kolejka EU League Championship Series zacznie się już za chwilę, przyszedł więc czas na cotygodniową analizę spotkań tej ligi przygotowaną we współpracy z serwisem Fortuna. Zapraszamy do czytania!

Team ROCCAT  (3.90) vs. Unicorns of Love (1.17)

Pierwszy mecz siódmego tygodnia zapowiada się na dość jednostronny. „Jednorożce” są jedną z lepszych drużyn w lidze i nie mają wielu rywali na poziomie, a z pewnością nie będzie to Team ROCCAT. Betsy i spółka gubią się we własnej grze i nie potrafią odnaleźć odpowiedniego stylu gry. Phaxi przyzwoicie pokazuje się na linii, lecz potem nie jest w stanie wpłynąć na losy meczu. Pridestalker miewa problemy z posiadaniem prezencji na mapie, a całość drużyny nie wygląda solidnie. Unicorns of Love jest poprostu znacznie lepszą formacją i nawet jeśli zdarzą jej się wpadki, to nie powinna mieć trudu z pokonaniem rywala.

H2k-Gaming (2.11) vs. G2 Esports (1.57)

Drugi mecz zapowiada się wspaniale. Zmierzą się w nim dwie z lepszych europejskich drużyn. H2k ma za sobą dość dobry split oraz duży progres w stosunku do wiosny. G2 miało niemały zastój i obniżenie formy, lecz powraca na dobre tory. Meta także zmienia się na taką, która faworyzuje „Samurajów”. Trick i mithy od zawsze prezentowali się najlepiej na bardziej wytrzymałych postaciach, którymi mogą służyć jako przednia linia zespołu. Z tego powodu, pomimo gorszego początku splitu, wydaje mi się, że to G2 Esports zdoła zwyciężyć spotkanie, lecz H2k z pewnością będzie stanowić niemałe wyzwanie.

Misfits (1.19) vs. Mysterious Monkeys (3.69)

Pojedynek Misfits z Mysterious Monkeys raczej nie będzie należał do zaciętych. Pomimo problemów z kontrolą bocznych alejek, „Króliczki” prezentują się znacznie lepiej i są kilka klas lepsi niż rywale. Kikis i spółka odnotowali pierwsze zwycięstwa w ostatnich tygodniach, lecz nadal sporo im brakuje do pozycji drużyny mogącej zagrozić topce. Jedyną szansą Mysterious Monkeys wydaje się być właśnie polski toplaner. Za pomocą splitpushu i kontroli fal minionów być może uda mu się sprawić kłopoty oponentom, lecz nie wydaje się żeby Misfits miało przegrać dwie mapy. IgNar i i ekipa są dość solidni i najprawdopodobniej bez większych problemów zwyciężą spotkanie.

Ninjas in Pyjamas (3.69) vs. Splyce (1.19)

Ninjas in Pyjamas podąża w ślady Origen jeśli chodzi o ilość sukcesów w europejskiej lidze. Formacja prezentuje się słabo i nie zwyciężyła jeszcze ani jednego spotkania. Pomimo tego, że czasem zdarza się mu wygrać mapę, to zespół należy do tzw. „planktonu”, gdyż służy jako pożywienie innym ekipom. W tym wypadku nie wydaje się, żeby miało być inaczej. Splyce odnalazło swoją grę i prezentuje się nienajgorzej. Zrewitalizowana formacja, opierająca się o Sencuxa nie powinna mieć problemu z pokonaniem Ninjas in Pyjamas, a zwycięstwo ostatniej drużyny ligi byłoby ogromnym zaskoczeniem.

G2 Esports  (1.08) vs. Team Vitality (5.4)

Team Vitality jest chyba najmniej solidną ekipą w lidze – Ninjas in Pyjamas jest najgorsze, lecz przynajmniej trzyma stałą formę. VandeR i spółka czasem pokazują się naprawdę przyzwoicie, a innymi razami grają fatalnie. Brak ciągłości poziomu jest ogromnym ciosem dla zespołu, który zrewitalizowany po dodatku polskiego supporta, stał się całkiem dobrą ekipą. G2 Esports budzi się po słabym początku splitu, a wcześniej wymieniłem także zalety obecnej mety, która z pewnością będzie dużym atutem formacji i ułatwi drafty YoungBuckowi. Nie wydaje się więc, by „Samurajowie” mieli przegrać nawet mapę na Team Vitality, lecz nigdy nie można wykluczyć wpadki.

 Fnatic (1.55) vs. Unicorns of Love (2.15)

Przedostatni mecz siódmej kolejki zapowiada się wyśmienicie. Fnatic jest obecnie w bardzo dobrej formie, a błędy z Rift Rivals zostały szybko wyeliminowane. Drużyna nadal nie prezentuje perfekcji, lecz z pewnością najbliżej jej do tego spośród wszystkich europejskich zespołów. Unicorns of Love nadal borykają się z tymi samymi błędami – brak kontroli bocznych alejek i poleganie na inicjacjach Vizicsacsiego są ogromnym ciosem dla możliwości drużyny. Pomimo tego, pojedynki „Jednorożców” z Fnatic od zawsze były bardzo zacięte i pomimo tego, że Rekkles i spółka są faworytami, ciężko przewidzieć dokładny wynik meczu.

Misfts (1.66) vs. Splyce (1.97)

Spotkanie Misfits ze Splyce będzie chyba najbardziej zaciętym meczem kolejki. „Króliczki” mają wady, które opisałem wyżej, lecz z pewnością prezentują się lepiej od oponentów. Splyce od zawsze polegało głównie na taktyce i strategii, lecz od momentu zmiany trenera, zespół stracił nieco charakteru. Zamiast tego zaczał opierać się na midlanerze i jego umiejętnościach. Jego przeciwnikiem będzie jednak PowerOfEvil, który w letnim splicie prezentuje się fenomenalnie i może być zbyt trudnym zadaniem dla Sencuxa. Misfits powinno więc wygrać najważniejszy matchup, który najprawdopodobniej przesądzi o zwycięstwie, lecz nie można wykluczyć wygranej przyzwoitego i zgranego Splyce.

Fortuna Zakłady Online sp. z o.o. posiada w swojej ofercie wszystkie spotkania w ramach EU League Championship Series. Wszystkie kursy znajdujące się obok nazw drużyn zostały zaczerpnięte z tego źródła.