Zawodnicy Misfits Gaming z przytupem rozpoczęli zmagania w ramach letniej odsłony europejskiego League Championship Series. W zakończonym chwilę temu spotkaniu zdominowali przedstawicieli H2K, dopisując tym samym do swojego konta szóste zwycięstwo z rzędu.

Misfits Gaming

United Kingdom Alphari ‒ Dr Mundo
United Kingdom Maxlore ‒ Camille
Denmark Sencux ‒ Yasuo
France Hans Sama ‒ Draven
Slovenia Mikyx ‒ Morgana

vs.

H2K

Darius ‒ Smittyj Germany
Lee Sin ‒ Shook Netherlands
Irelia ‒ Selfie Poland
Xayah ‒ Sheriff Czech Republic
Rakan ‒ promisq Sweden

Drugi dzień zmagań w ramach trzeciego tygodnia europejskiego League Championship Series otworzyło starcie pomiędzy Misfits Gaming a H2K. Dotychczasowe wyniki drużyn są niezwykle skrajne – Sencux i spółka mogą szczycić się aż pięcioma zwycięstwami, natomiast na koncie ich rywali widnieje tyle samo porażek. Podczas fazy wyborów oraz wykluczeń uświadczyliśmy dwie kompozycje zgodne z utartymi przez wiele lat schematami.

Nie można ukryć, iż „Króliczki”, będące bezpośrednim faworytem do uzyskania wygranej, w znakomity sposób wypełniły swoje zadanie. Już od wczesnych chwil rozgrywki rozpoczęli nakładanie ogromnej presji na swych rywali. Do czwartej minuty byliśmy świadkami aż trzech zabójstw – najpierw Hans Sama zgładził Sheriffa, a zaledwie moment później eliminacje trafiły na konto Alphari’ego oraz Maxlore’a, którzy zwycięsko wyszli z wymiany na górnej alei.

Tak szybko osiągnięta ogromna przewaga finansowa – było to blisko dwa tysiące sztuk złota więcej – rozpoczęła nic innego, jak gładki pochód do zwycięstwa w wykonaniu zawodników Misfits. Następne wydarzenia na mapie zaledwie potwierdzały ich dominacje – zgładzenie zawodników w dolnej części mapy, a także zagarnięcie aż dwóch wież było ogromnym wzmocnieniem dla ich, i tak już dobrze prosperującego, zaplecza gospodarczego.

Shook i spółka nie poddawali się, chcąc usilnie obrócić los meczu. Ich lista osiągnięć była jednak krótka, albowiem na przestrzeni całej rywalizacji zdołali zniszczyć jedną fortyfikację rywala, a także sięgnąć po Cloud Drake’a. Powyższe dokonania połączone z późniejszym zabójstwem stanowiły jednak kroplę w morzu potrzeb drużyny.

Rozgrywka dobiegła końca niezwykle szybko – Baron Nashor powrócił do pustki po zaledwie minucie przebywania na mapie, natomiast cenne ulepszenie spłynęło na drużynę Maxlore’a. Zniszczenie wrogiego Nexusa było jedynie kwestią kolejnych kilkunastu sekund.

W nadchodzącym spotkaniu zobaczymy starcie dwóch polskich zawodników wsparcia – rękawice skrzyżują formacje Team Vitality oraz FC Schalke 04. Mecz na swoim kanale w serwisie Twitch.TV skomentuje Damian „Nervarien” Ziaja przy asyście Łukasza „Leo” Mirka.