W pierwszej rundzie turnieju kwalifikacyjnego, którego stawką jest trzeci europejski bilet na Mistrzostwa Świata, Misfits Gaming rzuciło wyzwanie Splyce. Króliczki nie podołały jednak zadaniu pokonania rywali i to Kobbe z ekipą awansowali do kolejnej fazy popularnego 'gauntletu'.

Misfits Gaming pod koniec splitu wyglądało na dość silną formację. Zespół Hans samy bezproblemowo rozprawił się z G2 Esports w ćwierćfinale letnich rozgrywek EU LCS, lecz później dwukrotnie uległ z wynikiem 3-1 – wpierw przeciwko Fnatic, zaś w Hiszpanii w starciu z Team Vitality. Mimo tego, zdawało się, że problemy, z którymi borykała się ekipa Króliczków przez drugą połowę fazy zasadniczej LCS, zostały rozwiązane.

W meczu przeciwko Splyce ponownie zawiodły jednak te same mechanizmy. Fatalne spotkanie rozegrał Mikyx, który wielokrotnie wpędzał swoją drużynę we wczesne deficyty, podejmując wątpliwej jakości walki, czy po prostu zawodząc na polu mechanicznym. Misfits potrafiło dwukrotnie powrócić do rywalizacji, lecz trzy mapy zapisało na swoje konto Splyce, co oznacza, iż to właśnie Kobbe i spółka zmierzą się z G2 Esports w następnej fazie turnieju kwalifikacyjnego.