Po doskonałym dla Polaków spotkaniu Team Kinguin i Misfits Academy, przyszedł czas na pojedynek Millenium i Fnatic Academy, z którego w zaskakująco dobrym stylu, zwycięsko wyszła pierwsza z dwóch drużyn.

Już na samym początku meczu czekały nas niespodzianki – Mateusz „Kikis” Szkudlarek postanowił zagrać Urgotem na górnej alei. Ten wybór spotyka się od jakiegoś czasu w solo kolejce, lecz rzadko pojawia się w oficjalnych meczach. Toplanerowi nie udało się jednak pokazać potencjału tego championa, gdyż jego drużyna została zmiażdżona – Millenium od samego początku kontrolowało grę. Fnatic Academy wydawało się kompletnie zagubione bez swojego junglera – Broxaha, którego zastępuje Dan. Jego występ nie był zły, lecz zespół nie radzi sobie tak dobrze jak wcześniej i ewidentnie widać problemy w podejmowaniu decyzji – to właśnie ten aspekt gry wydawał się gwoździem do trumny Fnatic.

Po bezbłędnej pierwszej mapie, która zakończyła się wynikiem 14-0 w zabójstwach dla Millenium, przyszła pora na drugą. Zaczęła się nieco lepiej dla Akademii jednej z najbardziej rozpoznawalnych europejskich organizacji, lecz szybko znów uwidocznił się problemy tej ekipy. Po wspaniałym pentakillu P1noya w dwudziestej szóstej minucie losy meczu były już przesądzone, a zakończenie gry zajęło Millenium tylko kolejne kilka chwil.