Kliktech nie okazało litości dla debiutującego Origen i odniosło kolejną wygraną. Drużyna Milicaa bez żadnej przegranej kontynuuje przygodę w turnieju, która rozpoczęli od fazy play-in.

KlikTech

Croatia Sacre ‒ Kled
Serbia Stefan ‒ Trundle
Serbia Milica ‒ Sion
Serbia NikolaSenpai ‒ Caitlyn
Bulgaria EdinPriqtel ‒ Morgana

vs.

Origen

Cho'Gath ‒ Expect Korea, Republic of
Kha'Zix ‒ InSec Korea, Republic of
Taliyah ‒ Froggen Denmark
Tristana ‒ FORG1VENGRE Greece
Alistar ‒ Jesiz Denmark

Od początku spotkania lepiej prezentowali się gracze Kliktech. W szczególności Sacre i Milicaa, którzy zdominowali pojedynki na swoich alejkach. To wykorzystał Stefan, który mógł swobodnie poruszać się po lesie przeciwnika, dzięki czemu był w stanie wypracować sobie pierwszą krew. W kulminacyjnym momencie spotkania Milicaa zabił Froggena, a Sacre unicestwiło Expecta i to wszystko w sytuacji, kiedy leśnik Kliktech walczył o smoka. W takiej sytuacji Origen zaczęło szukać odpowiedzi na przeciwników, w postaci chwilowej zamiany linii, ale również i to nie przyniosło im żadnego rezultatu. Serbowie długo męczyli się ze zniszczenie pierwszej struktury i pomimo posiadania przewagi w zabójstwach, nie byli w stanie zbudować prowadzenia pod względem posiadanego złota. Dodatkowym problemem był fakt, że InSec zdołał ukraść pierwszego smoka. Dopiero po 15 minutach ciężkich walk Kliktech zdołało zniszczyć pierwszą strukturę i przejąć większą kontrolę nad mapą.

Doświadczenie graczy Origen sprawiało, że byli oni w stanie roztropnie powstrzymywać rywali i spowalniać tempo gry. Szczególnie dobrze radził sobie Jesiz z kontrolowaniem wizji na mapie. W tym czasie FORG1VEN zgarniał kolejne fale stronników i zwiększał ilość posiadanego przez siebie złota. Ostatecznie jednak to Kliktech zdołało podejść pod barona. InSec spróbował ukraść to wzmocnienie, ale trafił porażeniem w Stefana i to właśnie serbska formacja unicestwiła Nashora. Z jego pomocą Kliktech przystąpiło do oblężenia bazy rywala, ale po raz kolejny Origen było w  stanie kupować sobie czas. Niestety nie byli w stanie kompletnie wykorzystać faktu, że przedłużyli spotkania i ostatecznie pod zbyt agresywnym wyjściu InSeca doszło do walki zespołowej, która przesądziła o wyniku spotkania na korzyść Kliktech.