Za nami półfinały LCK, po których już bardzo wiele się wyjaśniło. Na mistrzostwa świata 2021 dostali się: obrońcy tytuły, czyli DWG KIA oraz legendarne T1. A już za dwa dni odbędzie się wielki finał.

W pierwszym meczu play-offów w lidze Korei Południowej Nongshim RedForce zwyciężyło 3-1 z Afreeca Freecs. Nie była to jednak jednostronna seria, gdyż trzy pierwsze mapy były wyrównane. A głównym bohaterem zwycięstwa NS był deokdam, który zdobył dwa tytuły MVP mapy. Za to po drugiej stronie drzewka T1 zmierzyło się z Liiv SANDBOX. Wynik 3-0 mówi jedno, aczkolwiek przebieg gier nie był wcale taki prosty. Jedynie podczas pierwszej odsłony serii ekipa Fakera zdominowała rywali, a po tym widzieliśmy horrory. Natomiast nagrody MVP mapy dostali Teddy, Faker i Canna. O ile LSB mimo porażki będzie miało szansę się odkuć i zawalczyć o awans na worldsy w regionalnych finałach, to gorzej jest w przypadku AF, ponieważ Kiin i spółka już odpali.

Wynikowo podobne, ale jeszcze bardziej emocjonujące były półfinały. W pierwszym DWG KIA ograło Nongshim RedForce 3-0. Mistrzowie świata każdą grę mieli pod kontrolą, jednak ich przeciwnicy długo się bronili i odnajdywali pojedyncze odpowiedzi. A Showmaker, Khan i Canyon pociągnęli swoją ekipą do zwycięstwa. Natomiast bardziej wyrównane było drugie spotkanie półfinałowe. T1 zwyciężyło 3-1 z Gen.G, aczkolwiek po znakomitej batalii. Na każdej mapie działo się wiele, a najdłuższa była ta trzecia, gdyż po 52 minutach po triumf sięgnęło T1. Kapitalną serię zagrał Teddy, a zwłaszcza dwie ostatnie gry, za które dostał nagrody MVP.

Już w sobotę o 10:00 rozpocznie się starcie finałowe. DWG KIA zawalczy o trzeci triumf z rzędu, a T1 Spróbuje wrócić na tron po dwóch splitach przerwy. Faworytem są oczywiście ci pierwsi, z uwagi na sukcesy, które mają na koncie oraz coraz lepszą formę. Jednak Faker i spółka są nakręceni dwoma wygranymi z rzędu, więc z pewnością nie będzie to jednostronny mecz.