Porażka przeciwko EURONICS Gaming zmusiła devils.one do ponownego zmierzenia się z czesko-słowacką formacją eSuba. Wtorkowa historia powtórzyła się jednak i podopieczni Zeturala pewnie pokonali swojego rywala.

Worek z zabójstwami otworzył się, kiedy zawodnicy eSuby podeszli pod pierwszego, ognistego smoka. PiOkowi i spółce zabrakło nieco obrażeń, aby pokonać tego neutralnego stwora przed pojawieniem się Matislawa wraz z zespołem, co zaowocowało pierwszą zdobyczą dla polskiego midlanera. Rozochoceni takim rozwojem akcji gracze devils.one raz za razem nękali swoich rywali i stopniowo powiększali przewagę w złocie, bardzo mądrze poruszając się po mapie i zgarniając kolejne struktury. Wisienką na torcie, jak ujął to komentujący to spotkanie Wojciech „Bezi” Wróbel, było poczwórne zabójstwo, które zapisał na swoim koncie Lucker w okolicach jamy Nashora. Brak wież strzegących Nexusa eSuby pozwolił polskiemu strzelającemu udać się następnie bezpośrednio do bazy oponenta i zakończenie spotkania.

Druga odsłona spotkania była już manifestem siły devils.one. Choć rozgrywka zaczęła się dość spokojnie, DV1 bardzo szybko zgarnęło pierwszego smoka, po którym odrodził się drugi, ognisty. Chwilę przed pojawieniem się tego stwora, na dolną aleję teleportował się Agresivoo, który pomógł Luckerowi i Erdote wyeliminować aż trzech rywali, a także zniszczyć pierwszą wieżę, co znacznie zasiliło sakwę ze złotem polskiego strzelca. Mimo, iż ostatecznie ognisty smok padł łupem eSuby, znajdująca się po stronie devils.one Kai'Sa nagle stała się prawdziwą bestią i trenowani przez Zeturala gracze pewnie ruszyli po kolejne struktury i kolejne zwycięskie potyczki. Czesko-słowackiej formacji nie udało się zniszczyć nawet jednej wieży oponentów, którzy pod koniec rozgrywki pochwalić mogli się przewagą aż piętnastu tysięcy sztuk złota.

Ten triumf oznacza, iż devils.one zmierzy się dziś ponownie z EURONICS Gaming w walce o bilet do fazy offline, która rozegra się we włoskiej Lukce. Starcie decydujące o przyszłości polskiej formacji w ESL EuroCup zaplanowane jest na godzinę 19:00, a skomentują je najprawdopodobniej Wojciech „Lewus” Strykowski oraz Wojciech „Bezi” Wróbel na kanale Lewusa w serwisie Twitch.tv.