W dwóch pierwszych kolejkach Fnatic Rising trenowane przez delorda zagrało cztery spotkania. A wszystkie w świetnym stylu wygrało i definitywnie idzie po triumf w Northern League of Legends Championship oraz lepszy występ na EU Masters.

W wiosennym splicie Fnatic Rising było lekkim rozczarowaniem. Gdy ogłoszono skład, ludzie byli przekonani, że ekipa delorda będzie walczyć jak równy z równym z BTXL o mistrzostwo w NLC. Tymczasem w fazie pucharowej ligi północnej FNC.R było kompletnie ogrywane przez akademię Excel Esports. Nie lepiej im poszło na EUM, gdyż odpadli w fazie Play-In po porażce z G2 Arctic. Teraz jednak mają okazję się poprawić w trwającym już letnim splicie i jak na razie idzie im doskonale.

W pierwszej kolejce Northern League of Legends Championship ekipa delorda miała do zagrania tylko jeden mecz. Ten przeciwko Riddle Esports był 30-minutowym stompem, a jungler Maxi miał 100% udziału we wszystkich zabójstwach drużyny. Natomiast w tym tygodniu Fnatic Rising grało mecze codziennie i wyszło to znakomicie. Najpierw po całkiem zaciętym spotkaniu zwyciężyło z Godsent. A wczoraj w meczu na szczycie tabeli kompletnie ograło Galaxy Racer. Także pozostał im tylko dzisiejszy mecz z KOVA Esports. Za to ten również był bardzo udany. Świetnie zagrał w nim Febiven na Azirze i ogólnie cała drużyna odstawała indywidualnie.

Aktualnie akademia Fnatic jest liderem w grupie B i ma rekord 4-0, więc przed nią jeszcze 12 meczów w fazie zasadniczej. Już za tydzień delord i spółka zmierzą się z Nordavind oraz Dusty, czyli zespołami z grupy A. Tu warto wspomnieć o zmianie formatu, gdyż wcześniej drużyny w NLC były dzielone na dwie grupy i grały tylko na ekipy ze swojej grupy. Natomiast teraz mierzą się jeszcze po razie na zespoły z drugiej grupy, co myślę, że jest zmianą na plus.