Damian „defles” Filipow to jeden z najbardziej utalentowanych strzelców polskiej sceny League of Legends. Na kilka dni przed rozpoczęciem Polish Open zgodził się odpowiedzieć na kilka naszych pytań.

Damian, jesteśmy świeżo po losowaniu par meczowych na Polish Open. W ćwierćfinale trafiliście Enclave Gaming. Czy uważacie to za pomyślny omen?

Wydaje mi się, że całe losowanie poszło po naszej myśli. Bezproblemowo powinniśmy zająć miejsce w finale.

W nowym składzie przedarliście się przez kwalifikacje w bardzo brawurowym stylu. Myślisz, że jesteście w stanie rzucić wyzwanie faworytom i pokusić się o końcowe zwycięstwo?

Sądzę, że jest to możliwe, ale na pewno będzie to bardzo trudne. Uważam, że nie będzie to zależne od nas, a od słabej dyspozycji potencjalnych przeciwników. Devils.one składa się z bardzo solidnych graczy, którzy trenowali o wiele dłużej niż my.

W Polish Open zobaczymy wielu zawodników spoza Polski. Najbardziej rozpoznawalny jest Flaxxish, ale Fluffy Tail wytacza ciężkie działa i wprowadza do składu trzech zawodników Random5. Czy uważasz takie mieszanie się krajowej sceny z Europą za dobre zjawisko?

Na pewno. Wydaje mi się, że pozwoli to uzupełnić luki w drużynach, które już dysponują wyróżniającymi się indywidualnościami z Polski, lecz brakuje zawodników innych pozycji. Konsekwencją takich działań będzie wzrost średniego poziomu polskich formacji, przez co rywalizacja poza topką stanie się bardziej emocjonująca.

Pozwolę sobie zapytać o komunikację w zespole. Jak przebiegła zmiana z języka polskiego na, domyślam się, angielski?

Tak, na angielski. Jako że w PRIDE odgrywałem dużą rolę, jeśli chodzi o komunikację, a także miałem doświadczenie w rozmowie w innym języku, przyszło mi to z łatwością. Reszta drużyny również nie miała z tym problemów.

Z perspektywy gracza – jak zapatrujesz się na takie inicjatywy jak Polish Open? Krótkie, konkretne turnieje z dużymi pulami nagród zamiast rozległych formatów ligowych?

Polish Open to świetna idea. Krótki turniej w off-seasonie daje możliwość zarobienia pieniędzy i niweluje uczucie przestoju.

Skoro już jesteśmy przy off-seasonie – zapewne oglądałeś finałowe rozgrywki LEC. Czy to jest moment, w którym dominująca europejska ekipa osiągnęła poziom pozwalający na wygranie MSI/Worldsów?

Raczej nie, ale moja ocena wynika z tego, że jestem fanem azjatyckiego League of Legends.

Na koniec trochę predykcji. Finał Polish Open rozegra się pomiędzy?

My na devils.one.


Finały Polish Open zaplanowane są na dni 22 i 23 kwietnia. W drabince single elimination BO3 zmierzy się osiem formacji: zaproszone do turnieju devils.one, illuminar Gaming, Enclave Gaming oraz Wisła Płock Esports oraz te, które awans musiały wywalczyć sobie poprzez otwarte kwalifikacje – Avia Deceptor, Fluffy Tail, PRIDE i Delta Five. Zwycięzca Polish Open zainkasuje lwią część z puli 10.000 tysięcy dolarów, a mecze można oglądać na kanale NVIDIAGeForcePL.