Wraz z rozpoczęciem sezonu jedenastego Riot Games jak co roku uraczył nas nowym filmem. “Zrujnowanie” zabiera nas w środek walki z nadciągającym Viego, nowym bohaterem, który wkrótce dołączy do grona postaci na Summoner's Riftcie.

Wobec tego wasi przewodnicy po Runeterrze postanowili przybliżyć wszystkim zainteresowanym wydarzenia przedstawione w owym filmie. Żeby w pełni zrozumieć, o co chodzi w tej chaotycznej walce, będziemy musieli cofnąć się o ponad milenium. Zapewniam was jednak, że będzie warto. Oprócz historii Zniszczonego Króla dowiemy się także o rywalizacji Hecarima z Kalistą i jej dramatycznym finale. Warto zwrócić uwagę, że tegoroczny film sezonu prawdopodobnie ujawnił nam także następnego bohatera, który zawita do gry. Wiele wskazuje na to, że po Viego do walki wkroczy Isolde, jego ukochana żona. W zapowiedziach dotyczących 2021 roku mogliśmy znaleźć wiele odniesień, między innymi wskazujących na pojawienie się krawcowej. Czy tak się rzeczywiście stanie? Dowiemy się tego z pewnością wkrótce. Zanim to jednak nastąpi, warto zapoznać się z nadchodzącym zagrożeniem.

Przejdźmy zatem do sedna naszej wyprawy. Kim jest wspomniany Zniszczony Król? Dlaczego jest tak groźny? Co sprawia, że potrafi przejmować umysły wielkich czempionów takich jak Darius? Z czym właściwie walczyły Poppy i Vayne u bram Wielkiego Miasta Demacii? Co może być tak potężne, że o mało nie zabiło Oświeconej Karmy? Jak zwykle pozostaje nam więc tylko zacząć od początku.

Dawno, dawno temu, około 1 000 lat przed aktualnymi wydarzeniami, w królestwie poza znaną nam mapą Runeterry panował władca, spokrewniony ze znanym nam Vladimirem. Niestety zarówno król, jak i jego pierworodny syn zmarli, więc korona przypadła młodszemu z dziedziców, Viego. Nie był on przyuczony do panowania, ale za to samolubny i przyzwyczajony do zbytku, dlatego też czas oraz majątek przeznaczał raczej na własne przyjemności niż na pożytek poddanych.

Pewnego dnia jednak jego życie się odmieniło, gdy poznał piękną, lecz ubogą krawcową – Isolde. Miłość zawróciła mu w głowie i kobieta ta stała się jedynym, co cenił, jedynym, czego pragnął. Wkrótce ukochani wzięli ślub i panowali razem w dalekiej krainie. Szaleńcza miłość nie sprawiła jednak, że Viego zainteresował się polityką. Państwo popadało w ruinę, a król z dnia na dzień przysparzał sobie coraz więcej wrogów. Ostatecznie miarka się przebrała i by ratować przyszłość państwa, zawiązano przeciw niemu spisek. Zatrute ostrze zabójcy chybiło jednak celu i zamiast Viego ugodziło Isolde.

Królową objęli opieką najznamienitsi medycy w królestwie, jednak sytuacja wyglądała coraz gorzej. Viego rozpaczał, odchodził od zmysłów, gdy Isolde powoli umierała w jego ramionach. Doprowadzony do ostateczności, wysłał swoją najbardziej zaufaną dowódczynię, Kalistę, by ta wyruszyła na wyprawę w poszukiwaniu lekarstwa, co też bezzwłocznie uczyniła. Zawitała w dalekich krainach, przeprawiła się przez szerokie morze, jednak nigdzie nie odnalazła odtrutki. Nie poddawała się jednak, nie chciała bowiem zawieść swojego króla. Otuchy dodawała jej zasłyszana legenda o istnieniu cudownej wyspy, na której mogłaby znaleźć pomoc dla królowej. Po długich poszukiwaniach dostrzegła w końcu wynurzającą się z Białej Mgły wyspę, której nie było na żadnej mapie. Tak oto dotarła do Błogosławionych Wysp ukrytych dotychczas przed oczami reszty świata. Żyjący na niej mędrcy zauważyli prawe zamiary Kalisty i uchylili przed nią ochronną zasłonę, mgły wpuszczając statek do portu.

Błogosławione Wyspy w okresie świetności.

Kalista wyjaśniła naglącą potrzebę i błagała uczonych panujących na Wyspach o uratowanie jej królowej. Ci po naradach z wahaniem przystali na jej prośbę, jednak spełnione musiały zostać ich wszystkie warunki. Isolde mogło uratować tylko zanurzenie w wodach życia znajdujących się w głębinach Helii – stolicy Błogosławionych Wysp. Kalista musiała jednak dostarczyć tam jedynie królową, która nadal musiała żyć. Gdyby zmarła, nie mogli już nic dla niej zrobić. Nie mogła też nikomu zdradzić tajemnicy Wysp, nawet wspomnieć o tym, że one istnieją. Kalista bez wahania przyjęła ich ofertę i uzbrojona w tajemne hasło otwierające drogę przez Białą Mgłę popłynęła co sił w żaglach do opuszczonego królestwa.

Tymczasem Isolde zmarła, ostatecznie pokonana przez uścisk trucizny. Viego stracił zmysły, zamknął się w komnacie ze zwłokami swojej żony, nie mogąc pogodzić się z gorzkim losem, a w jego królestwie zapanował chaos. Władcą tego chaosu został Hecarim, który stając na czele Żelaznego Zakonu, zaprowadził terror w państwie.  Dodatkowo podsycał on w pogrążonym w żałobie królu jeszcze większy żal i przekuwał go w nienawiść do wrogów, chcąc w ten sposób pomścić królową i przede wszystkim zdobyć sławę. Plany Hecarima zepsuła jednak powracająca Kalista. Viego od razu dopuścił ją do siebie w szalonej nadziei, że odnalazła sposób, by przywrócić jego ukochaną do świata żywych. Ona jednak związana przysięgą powiedziała, że znalazła odtrutkę, jednak nie może już teraz nic poradzić, ani zdradzić jej tajemnicy. Viego jednak nie przyjął jej wytłumaczenia do wiadomości. Rozkazał jego pozostałej gwardii wtrącić Kalistę do lochu, dopóki nie przysięgnie doprowadzić go do odtrutki. Kalista długo nie dawała za wygraną, znosząc więzienie i poniżenie. Zmieniło się to dopiero, gdy odwiedził ją żądny krwi i chwały Hecarim.

Długo przekonywał Kalistę, by nagięła swoją wolę i zdradziła Viego informację, gdzie odnaleźć lekarstwo. W końcu, gdy dowiedziała się, w jakim stanie znajduje się jej kraj, zgodziła się w nadziei, że gdy król usłyszy gorzkie słowa prawdy od mnichów z Helii, pogodzi się ze stratą i opanuje powstałe zamieszki. Z ciężkim sercem więc opowiedziała Viego o Błogosławionych Wyspach i wodach życia, które byłyby w stanie uleczyć Isolde.

Porwany tą płonną nadzieją Viego zebrał swoją armię i razem z Kalistą, Hecarimem i zwłokami królowej pożeglował ku tajemniczym wyspom. Za sprawą Kalisty mgła rozstąpiła się przed jego flotą i jeszcze tego samego dnia wtargnął on do sal Helii, żądając dostępu do magicznego źródła. Rozczarowani zdradą Kalisty mnisi przekazali mu jednak tę samą wiadomość – nie ma powrotu dla zmarłych, źródła są w stanie uleczyć jedynie żywych. Rozwścieczony Viego nie przyjął jednak odmowy. Zaślepiony wizją przywrócenia ukochanej do życia rozkazał swojej armii wyrżnąć wszystkich mieszkańców Helii, aż ktoś nie ugnie się jego rozkazom.

Zszokowana Kalista sprzeciwiła się okrutnej woli króla. Wraz ze swoim oddziałem nie zamierzała brać udziału w bezsensownej rzezi. Wtem Hecarim, żądny pochwały Viego, przeszył jej plecy swoją włócznią, a za nim jego odział wymierzył ciosy jej gwardii. Swoim ostatnim tchnieniem Kalista przysięgła mu zemstę zza grobu. Niewzruszony Hecarim zwrócił się jednak ku przerażonym i bezbronnym uczonym. Żaden nie miał wyjść stamtąd żywy.

Helia, stolica Błogosławionych Wysp po Zrujnowaniu

Tymczasem Viego na własną rękę rozpoczął poszukiwania źródeł życia. W katakumbach Helii natknął się na Thresha. Ten zobaczył w królu okazję, na którą czekał od lat – rzeź i zemstę na uczonych, którzy odtrącili go i trzymali w odosobnieniu przez lata pod pretekstem pilnowania potężnych magicznych artefaktów znajdujących się w podziemiach Błogosławionych Wysp. Dobrowolnie doprowadził on Viego i jego gwardię do źródeł życia i przyglądał się, jak morduje on kilku bezradnych strażników. Został też z nim, gdy Viego zanurzył ciało Isolde w życiodajnym źródle.

A ona powróciła do życia.

Nie jednak jako piękna kobieta, jaką zapamiętał. Isolde powstała jako straszliwa, wściekła zjawa. Porażona bólem wyrwania z objęć śmierci uchwyciła magiczne ostrze Viego i przeszyła nim jego serce. Tak zaczęło się Zrujnowanie.
Zetknięcie się wód życia z ostrzem spowodowało porażający magiczny wybuch. Potęga wszystkich znajdujących się w Helii artefaktów zwiększyła jego moc do katastroficznych rozmiarów, obejmując swoim zasięgiem całe Błogosławione Wyspy. Wyrwała dusze z ciał, wykrzywiła magię wysp w przerażający sposób, skazując prawie wszystkie znajdujące się tam istoty na wieczną mękę we Mgle – zawieszeni pomiędzy życiem a spokojem śmierci. Prawie wszystkie, gdyż przetrwał jeden, ostatni członek Bractwa Zmierzchu. Yorick, będący jednocześnie jedyną nadzieją dla zmarłych z Wysp Cienia.

Viego także przebudził się we Mgle, jednak odkrył, że ma nad nią kontrolę. Nie pamięta nic z wydarzeń u źródła, nadal opanowany jest tęsknotą i chęcią wyrwania ukochanej z objęć śmierci. Tym razem jest pewien, że nic ich nie rozłączy. Przez tysiąclecie Zniszczony Król odzyskiwał siły, wysyłał Mgłę coraz dalej w poszukiwaniu Isolde. Teraz nadszedł jego czas, teraz w końcu ją odnalazł ukrytą w ciele niepozornej Strażniczki Światła – Senny.

Nadchodzi Zrujnowany Król. Jego ogromna potęga jest zagrożeniem dla całej Runeterry. Duet Strażników Światła w osobach Senny i Luciana był zbyt słaby, by stawić mu czoła. Kto i czy powstrzyma Viego przed spaczeniem wszystkiego w jego zasięgu?

To wszystko w tym tygodniu w „Czwartku z Runeterrą”. Wracamy do was za tydzień. Jeżeli chcecie, abyśmy poruszyli  jakiś temat z uniwersum League of Legends, to koniecznie dajcie nam znać. Jeżeli jesteście głodni wiedzy już teraz, to zajrzyjcie na kanał Yufei na YouTube lub na jej streama.

Śledź autorów na Twitterze!
Dominika „Yufea” Stańkowska →
Bartosz „Sol” Burchardt →