Kolejny tekst z cyklu „Czwartek z Runeterrą” zabierze was do podnóża największej góry w całej Runeterrze. O ogromnej, wyprażonej słońcem skale, jaką jest Targon, krąży wiele legend. Dziś jednak przybliżymy wam tylko część jej historii a konkretnie wielki konflikt pomiędzy Lunari a Solari.

Góra Targon – najwyższe wzniesienie w całej Runeterrze, którego niemal pionowe ściany pokonały niezliczonych pielgrzymów pragnących zdobyć jego szczyt. Śliskie, zlodowaciałe stoki, dzikie zwierzęta… Niektórzy mówią jednak, że najokrutniejsze próby góry dotyczą umysłu. Magiczne moce Targonu wdzierają się do głów śmiałków, testując ich wolę i prawość serca. Ale czemuż to wędrowcy z krańców świata mieliby ryzykować życie, by się na nią wspiąć?

Na zdobywców szczytu, którzy udowodnili, że są godni ostatecznej nagrody, czeka moc i chwała, nieosiągalna dla innych śmiertelników – pozostanie jednym z Aspektów kontrolującym moc niebios i wykonującym misje nadane im przez siły wyższe. W taki sposób swoje życie odmienili m.in. Taric (Aspekt Protektora) oraz Atreus (Pantheon – Aspekt Wojny). Dziś jednak skupmy się na dwóch wyjątkowych Aspektach, które pokazują zawiłości i tajemnice ludu zamieszkującego Targon – Rakkorów, wyznawców Słońca.

Diana nie narodziła się na zboczach Targonu. Jej rodzice pochodzili z innej krainy i zmarli w trakcie wędrówki, gdy była jeszcze małym dzieckiem. Znaleźli ją członkowie plemienia Rakkorów i wychowali jako jedną z nich w zgodzie z naukami Słońca. Chociaż Diana była nadzwyczaj pilnym uczniem, sprawiała swoim nauczycielom niespotykane problemy. Chciała poznać nie tylko zasady wiary, ale także jej pochodzenie i powody rakkorańskich tradycji. Jej pytania wprawiały uczonych w zadumę, zakłopotanie, a czasami święty gniew. Karali ją wtedy za sprzeciw wierze i skazywali na samotność. Jedyną osobą, która dostrzegała w Dianie coś więcej niż tylko nieposłuszną uczennicę, była Leona, najbardziej oddana młoda czcicielka Słońca.

Leona z Dianą prowadziły zażarte dyskusje na temat wiary, próbując dociec prawdy i przekonać nawzajem do swoich racji. Ich niespodziewana przyjaźń rozwinęła się właśnie podczas tych długich posiedzeń nad starożytnymi tekstami. Diana opowiadała Leonie o swoich odkryciach – wydartych stronach z uczonych ksiąg, mglistych wspomnieniach o Księżycu, jakby Solari mieli coś do ukrycia. Leona bagatelizowała jednak te przypuszczenia. Aż pewnego dnia Diana dokonała przełomu.

Daleko od miasta Rakkorów odkryła jaskinię pełną zatajonej wiedzy. Na jej ścianach widniały malowidła z dalekiej przeszłości przedstawiające Solarich walczących u boku swych dawno zapomnianych przyjaciół, Lunarich, wyznawców Księżyca. Szczęśliwa i pełna nadziei Diana pobiegła natychmiast do Leony, by opowiedzieć jej o tym wspaniałym odkryciu. Ta jednak, ku rozpaczy Diany, nie zareagowała na to z entuzjazmem. Poradziła dociekliwej przyjaciółce, by ta lepiej zapomniała o tajemnicach skrywanych przez jaskinię, zanim kapłani osądzą ja o herezję i okrutnie ukarzą. Zrozpaczona Diana zaproponowała więc ostateczną próbę – wspólną wspinaczkę na szczyt Targonu, by doznać boskiego oświecenia i rozwiązać ostatecznie ten konflikt. Leona odmówiła, co pchnęło to Dianę do ostateczności. Nie minęło wiele dni, aż w końcu pod osłoną nocy wymknęła się z kwater Rakkorów, by rozpocząć samotnie śmiertelnie niebezpieczną podróż ku wyniesieniu.

Leona jednak zauważyła Dianę opuszczającą miasto. Rozdarta między posłuszeństwem wierze i troską o przyjaciółkę wybrała to drugie i popędziła za Dianą, ku szczytowi góry.

Kaplica modlitewna Solari

Wędrówka straszliwie doświadczyła je obie, doprowadzając na skraj śmierci, wielokrotnie trzymając je w zawieszeniu, jakby czas przestawał płynąć, a zostawało tylko zimno i samotność. Obie jednak parły naprzód napędzane swoimi misjami – Diana odkryciem prawdy, natomiast Leona dogonieniem i uratowaniem przyjaciółki, zanim ta popełni największy błąd swojego życia. Ostatecznie obie pokonały swoje wewnętrzne demony, a ich dotarcie na szczyt na zawsze odmieniło życie ich i wszystkich mieszkańców Targonu.

Pierwsza zdobyła górę Diana, powitana blaskiem Księżyca, jakiego nigdy nie doświadczyła u Rakkorów. Po chwili jednak wiązka księżycowych promieni uderzyła ją, powodując obezwładniający ból. W jej umysł wtargnęły dawne byty, poprzednie Aspekty Księżyca przekazujące jej swoją wiedzę i wspomnienia, tłumacząc, że teraz ona stała się nośnikiem tej mocy.

Niedługo po niej dotarła tam Leona, którą niemal natychmiast objęło złote światło. Stała się Aspektem Słońca, niosąc jego ciepło i moc w służbie mieszkańców Targonu.

Kiedy obie otrząsnęły się z przytłoczenia transformacją, musiała nadejść konfrontacja. Diana w ekstazie przedstawiła plany zjednoczenia ich wiar i przekazaniu ludowi Targonu nowej prawdy – można wyznawać zarówno Słońce jak i Księżyc, a ludzie podążający za każdą z tych wiar mogą żyć w pokoju. Leona jednak sprzeciwiła się jej, jako że służba Księżycowi oznaczała herezję dla jej wiary. Wywołało to zażarty spór, a w końcu doszło i do walki.

Takiego starcia Targon nie widział od setek lat. Potężne moce Aspektów zderzały się w szaleńczym tańcu, brzęczała stal, sypały się płomienie. Ostatecznie ostrze Diany znalazło się na gardle Leony gotowe zadać śmiertelny cios. Dawna przyjaźń jednak zwyciężyła i Diana uciekła, pędząc w dół Targonu, by wypełnić swoją misję. Stanęła przed obliczem kapłanów Solari w pełnej okazałości – z zakrzywioną bronią w ręku, dzierżąc potęgę Księżyca. Opowiedziała im prawdę o swoich odkryciach i o zajściach na górze. Zaproponowała pokój i nowe przymierze, pozwalające Księżycowi znowu zabłysnąć w sercach ludzi. Spotkała się jednak z oburzeniem i gniewem. Wyzwana od heretyków i potępiona za swoją wiarę, Diana przestała panować nad dopiero zdobyta mocą Aspektu. Poprzednie wcielenia Księżyca przejęły kontrole nad jej ciałem, wyżynając wszystkich kapłanów świątyni Słońca. Gdy odzyskała władzę, przerażona uciekła z miasta Rakkorów, szukając jakichkolwiek śladów Lunarich, które nie zostały wymazane przez Solarich z powierzchni Targonu.

Świat potrzebuje zjednoczenia Lunari i Solari, nadchodzi bowiem starcie z większym, czającym się w ciemnościach zagrożeniem. Choć wojna między nimi trwa, to jak mogliśmy zobaczyć na niedawnym filmie, Leona i Diana dalej są dla siebie ważne. Czy ich przyjaźń zapłonie na nowo jeszcze gorętszym ogniem, który zakończy rywalizację?

To wszystko w tym tygodniu w „Czwartku z Runeterrą”. Wracamy do was za tydzień. Historia Lunari i Solari oraz tego co z tym wszystkim ma wspólnego Aphelios z pewnością jeszcze się pojawi. Jeżeli chcecie, abyśmy poruszyli  jakiś temat z uniwersum League of Legends, to koniecznie dajcie nam znać. Jeżeli jesteście głodni wiedzy już teraz, to zajrzyjcie na kanał Yufei na YouTube lub na jej streama.

Śledź autorów na Twitterze!
Dominika „Yufea” Stańkowska →
Bartosz „Sol” Burchardt →