W historii rozgrywek na Starym Kontynencie nie ma zdecydowanie bardziej zaciętej, wyrównanej i emocjonującej rywalizacji, niż G2 Esports vs fnatic. Dzisiaj obie organizacje staną do walki po raz kolejny w finale europejskiej ligi.

Tytuł najlepszego zespołu na Starym Kontynencie, nieprzerwanie od wiosny 2015 roku należy albo do G2 Esports, bądź też do fnatic. Od tamtego splitu puchar sześciokrotnie wpadł w ręce organizacji ocelota, a czterokrotnie wywalczyli go zawodnicy w czarno-pomarańczowych trykotach. Przez ostatnie osiem finałów, triumfatorem był Perkz albo Caps, którzy teraz mają kolejną szansę przedłużyć tę statystykę. Za to fnatic jako organizacja ma na swoim koncie siedem wygranych EU LCS, które dzisiaj jest znane jako LEC, a G2 Esports sześć. Rywalizacja obu stron może się dzisiaj wyrównać, bądź też Rekkles i spółka mogą złamać passę swoich nemezis.

Powyższe statystyki i zależności to tylko niektóre z wielu, które sprawiają, że dzisiejszy finał jest wyjątkowy. Dla nas to starcie posiada dodatkowy wydźwięk, jako że w finale dojdzie do derbów polskich leśników – Jankosa i Selfmade'a. Dla byłego gracza SK Gaming kończący się split jest rekordowy pod wieloma względami, i nie byłoby lepszego finiszu, niż podniesienie pucharu najważniejszych europejskich rozgrywek.

Nie zważając na to, która z drużyn stających dzisiaj do boju będzie świętować wieczorem kolejne trofeum, możemy być pewni, że będzie to wyjątkowy mecz. Obie formacje prezentują się ostatnio wyśmienicie, a pojedynki G2 Esports z fnatic zawsze były jednymi z najlepszych widowisk w historii EU LCS/LEC. Pierwsza mapa startuje o godzinie 17:00. Angielski komentarz usłyszycie na kanale LEC, za to polska transmisja będzie dostępna na kanale Polsat Games.