Dzisiejszego wieczora zakończyły się finałowe pojedynki otwartych kwalifikacji Challenger Series. W trakcie kolejnej fazy zobaczymy dwie w pełni polskie ekipy, a także Mateusza „Kikis” Szkudlarka.

Nie był to najłatwiejszy wieczór dla podopiecznych Adriana „Hatchy” Widery. W finale drabinki serwera EU NE mierzyli się oni z Fraternitas, najlepszą czeską formacją. Polacy od początku uznawani byli za faworyta, jednak jak się później okazało, Vladimir „Cekutka” Mrkacek i jego koledzy wielokrotnie napsuli krwi swoim rywalom. Obie strony popełniały bardzo proste błędy, które mogły pojawić się przez stres związany z odpowiedzialnością jaka ciążyła na zawodnikach. Ostatecznie jednak dzięki fenomenalnej postawie Wojciecha „Tabasko” Kruzy udało się zwyciężyć i zapewnić sobie miejsce w zamkniętych kwalifikacjach Challenger Series.

Zakończyły się także zmagania na serwerze EU W, gdzie do rozdania były aż trzy miejsca w zamkniętych kwalifikacjach. W finale zmierzyły się ze sobą drużyny Euronics Gaming oraz Team AlienTech, jednak to spotkanie nie miało żadnej wagi. Zwyciężyła niemiecka organizacja, która wcześniej wyeliminowała chociażby Team Rebels. O wiele ważniejsze było starcie pomiędzy Late Game Kings oraz K1CK Esports Club. Ekipa Mateusza „Kikis” Szkudlarka miała na sobie ogromną presję, bowiem po przegranej z Euronics wielu zastanawiało się czy była to tylko wpadka czy akademia Fnatic nie jest na tyle mocna, aby znaleźć się w Challenger Series. Po walce z portugalska formacją wygrali oni 2:1, dzięki czemu zostali trzecią drużyną z serwera zachodniego, która powalczy o drugą najważniejszą ligę europejską.