Wygląda na to, że zanosi się na kolejny powrót do profesjonalnego grania. Rok temu na to zdecydował się Vizicsacsi, a nie tak dawno takową decyzję podjął Febiven. Następny w kolejce jest Broxah, o czym sam wspomniał podczas finałów LEC.

Broxah na dobre rozpoczął swoją karierę esportową w barwach Fnatic Academy. Tam Duńczyk i spółka z łatwością przebrnęli przez kwalifikacje do challenger series. Natomiast te rozgrywki FNC.A zaczęło od zwycięstwa 2-0 z Paris Saint-Germain. Po tym spotkaniu po młodego junglera sięgnął mający problemy główny skład Fnatic. Wraz z nim Pomarańczowi wstali z kolan i dostali się do play-offów wiosennego splitu EULCS 2017. Natomiast w nich Rekkles i spółka pokonali 3-0 H2k Gaming i przegrali jedynie w półfinale 1-3 z G2 Esports, po czym wygrali 3-1 z UOL w meczu o trzecie miejsce. Latem zaś znów udało im się uplasować na trzeciej pozycji i pojechali na Mistrzostwa Świata. Tam Broxah i spółka zaczęli fazę grupową od czterech porażek, ale później zwyciężyli dwa kolejne spotkania oraz dwie dogrywki i awansowali do ćwierćfinału.

Wtedy skończyło się play-offach Worldsów, aczkolwiek 2018 rok był dla FNC genialny. Wtem Pomarańczowi zdominowali cały sezon w EU LCS, a na Mid-Season Invitational zajęli 3-4 miejsce. Za to na Mistrzostwach Świata wygrali 3-1 z EDward Gaming oraz 3-0 z Cloud, tym samym awansując do wielkiego finału. W nim niestety Invictus Gaming rozgromiło ich 3-0, ale to i tak był historyczny występ europejskiej formacji. W 2019 roku Brohax dalej grał we Fnatic, jednak brakowało już wyników i na Worldsach formacja odpadła w ćwierćfinale. Po tym Duńczyk zdecydował się wyjechać za ocean i wraz z Team Liquid awansował na kolejne Mistrzostwa Świata, gdzie zajął 9-12 miejsce. Natomiast na 2021 rok przeszedł do CLG i ten epizod jego kariery okazał się kompletną klęską, a 25-letni jungler zawiesił swoją karierę, zostając streamerem w Team Liquid.

Teraz Broxah wyjawił podczas finałów LEC w Malmo, że z całego serca pragnie wrócić do profesjonalnego grania w LoL'a. Ponadto nie ma dla niego znaczenia czy zgłoszą się po niego drużyny z LCS czy z LEC. Duńczyk chce znów udowodnić, że stać go na solidną grę na profesjonalnej scenie. Natomiast teraz szykują się zmiany w składzie, więc może coś dla siebie znaleźć. Oczywiście pozostaje pytanie, czy drużyny zechcą go w swoim składzie. To jest nie do końca wiadome, choć aktualnie jungla nie jest mocno obsadzoną na zachodzie rolą. Na scenie europejskich lig regionalnych brakuje talentów na tej pozycji, gdyż wszyscy już są umiejscowieni w LCS oraz LEC. A takiego doświadczenia, jakim dysponuje Broxah, nie ma prawie nikt.