Zbliża się trzeci tydzień rozgrywek EU League Championship Series, co oznacza że wraz z serwisem Fortuna przygotowaliśmy dla was analizę meczów tej ligi. Zapraszamy do czytania!

Team Vitality (1.42) vs. Mysterious Monkeys (2.46)

Spotkanie otwierające trzeci tydzień EU LCS to walka z dołu tabeli. Żaden z zespołów nie ma na swoim koncie wygranej serii i oba pokazały się ze słabej strony w dotychczasowych meczach. Team Vitality miało przyzwoite początkowe fazy gry, lecz komunikacja w drużynie i decyzje podejmowane w późniejszych momentach pokazały, że ekipa musi jeszcze potrenować. Skład wydaje się dość mocny, lecz nie ma jednego zawodnika, który wyróżniałby się na tle innych i byłby filarem zespołu – bardzo widoczny jest brak głównego carry.

Przeciwnikiem Team Vitality będzie Mysterious Monkeys. Beniaminek EU LCS jest bardzo ciekawym przypadkiem, gdyż ma na swoim koncie kilka lepszych gier, lecz mecze w których drużyna nie pokazała się z dobrej strony były fatalne. Głównym problemem formacji są fazy wyborów i wykluczeń, czasem przypominające drafty Fnatic z poprzedniego splitu. Nie widać pomysłu na kompozycje, ani na grę. W spotkaniach w których Mysterious Monkeys udało się przyzwoicie przebrnąć przez tę fazę gry, zespół prezentował się lepiej. Ma jednak podobne problemy z komunikacją oraz decyzjami co Team Vitality, lecz „Małpy” nie mogą pochwalić się tak utalentowanymi zawodnikami.

Team ROCCAT (3.6)  vs. Fnatic (1.2)

Drugi mecz pierwszego dnia rozgrywek zapowiada się na dość jednostronny. Fnatic ma na swoim koncie same wygrane, a zespół znacznie poprawił jakość swojej gry w porównaniu do wiosennej rundy EU LCS. Tego samego nie można powiedzieć o Team ROCCAT. „Koty” odnotowały same świetne występy pod koniec rozgrywek poprzedniego splitu i wydawało się, że drużyna będzie chciała wedrzeć się do europejskiej czołówki w lecie. Zmiana junglera pociągnęła jednak zespół w dół. Pridestalker jest utalentowanym mechanicznie graczem, lecz brakuje mu charyzmy i umiejętności przywództwa, jaką zapewniał Maxlore.

Fnatic zdecydowało się pozostać ze składem z wiosny, a ilość pracy jaką zawodnicy formacji wkładają w treningi i przygotowanie zaczęła być bardzo widoczna. Drużyna stała się znacznie bardziej zgrana, a decyzje podejmowane przez zespół są spójne. Rekkles i spółka dostosowali też swoją grę makro do standardów światowych, jednakże stawiając na sprawdzone rozwiązanie w postaci silnego 1-3-1. Takie ustawienie nie zawiodło drużyny jeszcze ani razu w tym splicie i nie zanosi się, by miało się to zmienić w najbliższym meczu.

Misfits (3.28) vs. G2 Esports (1.24)

Spotkanie Misfits z G2 Esports może być zdecydowanie bardziej wyrównanie niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. „Króliczki” nadal borykają się z problemami z rundy wiosennej, a przede wszystkim z podejmowaniem Barona Nashora i decyzjami w późniejszych fazach gry, lecz zespół pokazuje się coraz lepiej. Poprawa gry makro staje się widoczna – pierwszy mecz letniego splitu w wykonaniu Misfits był fatalny, lecz następne udowodniły progres. Drużyna ma również nowego lidera w postaci Malore'a, który ma uzdrowić bolączki formacji.

G2 Esports nie poniosło niemalże żadnej porażki podczas poprzedniego splitu, lecz w rundzie letniej szybko przegrało pierwszą serię. „Samuraje” nie podołali mocnemu Fnatic, które zajęło najwyższe miejsce w grupie. G2 jest jednak europejską potęgą, a czas który minął od poprzednich meczów na pewno pozwolił nadrobić zaległości spowodowane późniejszym powrotem Tricka i Expecta z Korei. Nie jest jednak pewne czy zespół osiągnął już swój poziom z wiosny, a Misfits pokazywało spory progres z meczu na mecz, więc spotkanie obu drużyn może okazać się bardziej zacięte niż na pierwszy rzut oka.

Splyce (2.83)  vs. Unicorns of Love (1.32)

Czwarty mecz trzeciej kolejki EU LCS zapowiada się na bardzo jednostronny. Unicorns of Love, podobnie jak Fnatic, nie odnotowało jeszcze porażki na swoim koncie i nie wydaje się żeby stan ten miał ulec zmianie. Jednorożce są najlepszym dowodem, że przy odpowiednim zapleczu trenerskim brak zmian może być doskonałym rozwiązaniem. Zgranie drużyny wciąż rośnie, a zespół staje się coraz bardziej koherentny i przypomina zwartą formację.

Splyce wymieniło coacha ekipy, a zawodnicy nie prezentują tak wysokiego poziomu, jak w zeszłym roku. Jedynym, którego zagrania w miarę przypominają te z poprzedniego sezonu jest Sencux. Duże problemy ma Wunder, który był kiedyś jednym z bardziej agresywnych toplanerów w Europie. Teraz Duńczyk nierzadko miewa problemy z utrzymaniem się na linii. Kobbe także nie prezentuje dawnego poziomu i nie jest już solidną podporą dla drużyny, a raczej dodatkowym ciężarem.

Team ROCCAT (1.64) vs. Ninjas in Pyjamas (1.99)

Mecz należy do kategorii ciekawych, gdyż stosunkowo ciężko przewidzieć kto powinien go wygrać. Wydaje się jednak, że Team ROCCAT ma na swoim koncie wiele atutów, które mogą zaważyć o losach spotkania. Drużyna wymieniła co prawda junglera, lecz Pridestalker jest zdecydowanie lepszy niż Shook. Leśnik Ninjas in Pyjamas jest jednym z najbardziej wybuchowych zawodników na scenie, lecz rzadko pokazuje się z dobrej strony, najczęściej pokazując gorsze oblicze. Szwedzka organizacja ma też problem z resztą graczy, gdyż formacja nie zgrywa się zbyt dobrze ze sobą. Profit oraz HeaQ wydają się w miarę solidni, lecz reszta nie jest najwyższych lotów i często ciągnie resztę w dół.

Team ROCCAT ma też po swojej stronie przewagę doświadczenia. Duża część zespołu współpracuje już od dłuższego czasu i nie powinna mieć problemu z młodą formacją Ninjas in Pyjamas. Jednakże niewykluczone jest, że Shook zaprezentuje się z lepszej strony, a całość drużyny postawi duży opór, podobnie jak w meczach z G2 Esports.

Team Vitality (3.43) vs. H2k-Gaming (1.22)

Ostatni mecz trzeciej kolejki EU LCS zapowiada się na dość nudny. Wady Team Vitality, które zostały wymienione wyżej raczej uniemożliwiają drużynie zwycięstwo z H2k-Gaming, które jest znacznie lepsze. Pomimo słabego spotkania przeciwko Unicorns of Love, ekipa Jankosa jest jedną z najlepszych w Europie i prezentuje się przyzwoicie. W porównaniu z zeszłym splitem, zespół radzi sobie dużo lepiej i zaczyna wychodzić na prostą, po wewnętrznych problemach z komunikacją. Nic nie wskazuje więc na to, by Team Vitality miało zaskoczyć, chociaż nigdy nie można wykluczyć porażki faworytam jakim jest H2k-Gaming.

Fortuna Zakłady Online sp. z o.o. posiada w swojej ofercie wszystkie spotkania w ramach EU League Championship Series. Wszystkie kursy znajdujące się obok nazw drużyn zostały zaczerpnięte z tego źródła.