AGO Rogue znów to robi. Mistrzowie Ultraligi udowadniają, że są zdecydowanie najlepsi i są niekwestionowanymi liderami Ultraligi z rekordem 10-1. Ponadto ekipie Luckera brakuje tylko jednego zwycięstwa, by zapewnić sobie triumf w fazie zasadniczej.

Z pewnością faworytem tego starcia było AGO Rogue, które w ostatniej kolejce pokazywało świetną, agresywną grę od początku do końca. Natomiast TEG nie powiedziałbym, że potrafi zaskakiwać, a po prostu gra na wysokim poziomie. W bezpośrednim starciu zwyciężyło AGO Rogue, aczkolwiek Dawidsonek miał wtedy spore problemy z internetem. Także można było się spodziewać wyrównanego spotkania.

AGO Rogue 1-0 Team ESCA Gaming (MVP: Lurox)

Camille / Gwen / Lee Sin / Ezreal / Galio – Sett / Volibear / Kassadin / Varus / Alistar

Już w 4 minucie pierwsza krew trafiła w ręce Luroxa, który wraz z Sinmivakiem wyłapał Xeonerra na górnej rzece. Na tym nie koniec presji niemieckiego junglera, gdyż 2 minuty poźniej wraz z Pyrką wyłapał przeciwnika na jego wilkach. A chwilę po tym stało się to samo na dolnej rzece i zabójstwo zgarnął Chres. Także początek był bardzo niekorzystny dla Team ESCA Gaming. Co prawda można było się spodziewać, że TEG zagra pod skalowanie, jednak nie pod intowanie.

Następnie rozgrywka się rozkręciła. Na dolnej alei zobaczyliśmy wymianę dwóch za dwóch, w której pierwszą swoją eliminację zgarnął Dawidsonek. Natomiast w międzyczasie na górnej alei pojawił się Xeonerr, a Jaqen zabij rywala. Wszystko posypało się po pierwszej walce drużynowej, gdyż świetnie weszli zawodnicy AGO Rogue i zobaczyliśmy wymianę 4 za 0. A w tym samym czasie Sinmivak wysolował przeciwnika na górnej alei. Dzięki temu mistrzowie Ultraligi mieli przewagę 7 tysięcy sztuk złota i dwa smoki na swoim koncie.

Potem nie było już co zbierać. Lucker wygrywał 1 vs 1 na Harpoona, Pyrka pojawiał się wszędzie i odwracał losy walk. A RGO niszczyło kolejne wieże. Gdy tylko wstał Baron, to Lurox i spółka go wzięli i poszli po nexus.