Półfinałowe starcie dwóch najlepszych drużyn sezonu zasadniczego zapowiadało się emocjonująco, i w istocie takie było. Ostatecznie jednak AGO ROGUE zdominowało 7more7 Pompa Team.

Rywalizacja pomiędzy AGO ROGUE a 7more7 Pompa Team od pierwszego gwizdka natychmiastowo nabrała rumieńców. Zawodnicy z obu stron nie stronili od bezpośrednich starć, wykorzystując ku temu każdą okazję. Tymi zazwyczaj były starcia o cele mapy, zwłaszcza smoki. Zgromadzeni przed ekranami widzowie nie mogli narzekać na brak akcji i zabójstw, albowiem na Summoner’s Rift upadał blisko jeden gracz na minutę. Większość eliminacji dokonywała była jednak na podopiecznych Zeturala, którzy pomimo najszczerszych chęci nie byli w stanie powstrzymać silnych i zdecydowanych działań rywali. Ostatecznie na korzyść Szygendy i spółki wskazywał nie tylko szeroki wachlarz zabezpieczonych smoków, lecz przede wszystkim ilość zebranych sztuk złota i ich dystrybucja – głównie pomiędzy Czekolada oraz Woolite’a.

Druga rozgrywka rozwijała się nieco powolniej. Pierwsza zetknięcie reprezentantów obu stron konfliktu nastąpiło po zjawieniu się Cloud Drake’a. Jaszczur nie został ujarzmiony przez żadną z drużyn, lecz zaledwie chwilę później First Blood trafił na konto AGO ROGUE. Zaledwie chwilę później dzierżący przewagę zawodnicy udali się na górną aleję, gdzie znakomicie użyty Rift Herald pozwolił na zagarnięcie aż dwóch wież, jeszcze przed czternastą minutą. Co ważniejsze, zdobyte złoto trafiło do kieszeni Pawła Pruskiego. Pocieszeniem dla graczy Pompy był wspomniany powyżej smok, a także kilka zabezpieczonych eliminacji. Ekonomia jednak wciąż faworyzowała półfinalistów European Masters, którzy wkrótce sięgnęli po Barona Nashora, a jego cenne ulepszenie okazało się kluczowe w trakcie ostatecznego oblężenia.

Finałowa mapa mogła być miejscem przebudzenia zawodników 7more7 Pompa Team, którzy w zasadzie nie mieli wiele do stracenia. Drużyna Sinmivaka zdecydowała się na skalującą kompozycję opartą o Azira i Kalistę, jednak przeciwnicy z całą pewnością nie zamierzali dać im potrzebnej ilości czasu. Narzucone tempo połączone z dużą ilością eliminacji, zwłaszcza na południowej części Summoner’s Rift, szybko wysunęły AGO ROGUE na pozycję bezpośredniego pretendenta, nie tylko do zwycięstwa na omawianej mapie, lecz co za tym idzie, w całości spotkania. Koniec nadchodził nieuchronnie, a nawet objawienie Czajka w postaci solowego zabójstwa na Czekoladzie nie było w stanie go powstrzymać. Ostatecznie Nexus pompy został zniszczony jeszcze przed dwudziestą minutą.

Zwycięstwo AGO ROGUE jest jednoznaczne z awansem do dużego finału, a co za tym idzie, z pewnością występu w głównym etapie European Masters. Ponadto w trakcie ostatniej mapy Paweł „Woolite” Pruski zaliczył swoje pięćsetne zabójstwo na deskach Ultraligi.