Michał „Avahir” Kudliński nie ma powodów do radości – jego podopieczni z zespołu R-Six Team nie radzą sobie najlepiej w rozgrywkach Ultraligi. W drugim dniu pierwszej kolejki zostali zmuszeni do uznania wyższości przez Pompa Team.

R-Six Team

Poland Kackos ‒ Ornn
Poland Ippon ‒ Nocturne
Poland Matislaw ‒ LeBlanc
Poland ItzRenifer ‒ Varus
Poland Raxxo ‒ Braum

vs.

Pompa Team

Sion ‒ Konektiv Poland
Taliyah ‒ Inspired Poland
Malzahar ‒ Kashtelan Poland
Lucian ‒ Puki style Poland
Thresh ‒ Mystiques Poland

W przeciwieństwie do poprzedniego spotkania, rywalizacja pomiędzy R-Six Team a Pompa Team rozwijała się nieco powolniej. Pierwszym wartym odnotowania wydarzeniem było zagarnięcie Infernal Drake’a przez Inspireda. Wkrótce działanie podjął duet Matisława oraz Ippona, którzy dwukrotnie zgładzili wrogiego midlanera. Był to niestety na długi czas koniec działań podopiecznych Michała „Avahir” Kudlińskiego.

W ciągu kolejnych minut byliśmy świadkami kolejnych sukcesów Konektiva i spółki. Drużyna dopisała na swoje konto większą ilość smoków, a także wyprzedzili rywali pod względem liczby wyeliminowanych bohaterów. Wraz z pojawieniem się na mapie Barona Nashora doszło jednak do ponownego wyrównania, jednakże z uwagi na zaskoczenie potężny stwór trafił na konto Pompy. Zdobycie objective’u zostało jednak przypłacone śmiercią aż trzech reprezentantów.

Pomimo wyrównanego obrazu rozgrywki, większość liczb wskazywała na finalistów ESL Mistrzostw Polski. Za sprawą zniszczenia wielu wież należących do oponentów wypracowali ogromną przewagę ekonomiczną, która była dla przedstawicieli R-Six Team barierą nie do przebicia. Ostatecznie mecz dobiegł końca po trzydziestej minucie, gdy Puki style wraz z kolegami zniszczyli bazę oponentów bez użycia potężnego ulepszenia stwora regularnie rezydującego w górnej części rzeki.

Już za chwile w Ultralidze zobaczymy zmagania pomiędzy Valkiria Esports oraz Szatą Maga.