Testy w Meksyku i Turcji, o których była mowa kilka miesięcy temu, zdały egzamin. Twitch tym samym zdecydował się na obniżkę cen subskrypcji w innych regionach, w tym Polsce.

„Local Subscription Pricing” to program, który ma za zadanie uaktywnić użytkowników Twitcha, by ci chętniej wykupowali „suby” u swoich ulubionych streamerów. Pomysł narodził się na początku 2021 roku i w maju został wprowadzony w Meksyku i Turcji. Rewolucja cenowa jest podyktowana obecną analizą rynku. Ta zaś wskazuje, że w porównaniu do Stanów Zjednoczonych aż o 50% mniej aktywnych użytkowników w Europie i Azji wspiera swoich twórców. Ta różnica wynika z tego, że cena subskrypcji jeszcze wszędzie taka sama i wynosi 4,99$.

Jak się okazało, analiza rynku była trafna i obniżki cen w testowanych regionach zdały egzamin, a liczba subskrypcji skoczyła aż pięciokrotnie. Tym samym Twitch zdecydował się wprowadzić zmiany w innych regionach, w tym Polsce. Nie będzie to jednak drastyczna obniżka, ale wciąż znacząca. I tak oto z 4,99 euro cena suba spadła obecnie na… 3,99 euro. Może nie jest to ogromna zmiana, ale kilka złotych miesięcznie w skali roku robi już sporą różnicę dla przeciętnego użytkownika platformy.

Polacy będą teraz płacić tyle samo, co Niemcy czy Francuzi, co ciekawe w Norwegii jest ta cena niższa. Mimo wszystko jest to nadal swego rodzaju nierówność, gdyż niecałe 4 euro dla mieszkańca Polski, a mieszkańca Niemiec to różnica kolosalna. Być może Twitch w przyszłości pójdzie za ciosem i dostosuje ceny do sytuacji ekonomicznej w danym kraju, jak to miało miejsce w testowanych Meksyku (w przybliżeniu 2,4 $) czy Turcji (zaledwie 1,19 $).

Jednocześnie nie stracą na tym twórcy, tak przynajmniej twierdzi sam Twitch. Według firmy obniżenie cen subskrypcji zwiększy przychody streamerów. By jednak zminimalizować potencjalne spadki, platforma wprowadza 12-miesięczny program, który zagwarantuje określony poziom przychodów.