Nie ma co ukrywać faktu, że najnowsza produkcja Activision zamieszała na rynku gamingowym i streamerskim. Wielu twórców na Twitchu zainteresowało się właśnie Warzone, chociaż u niektórych widać frustrację niektórymi elementami rozgrywki.

Najnowsze Battle Royale ze stajni Actvision dodało powiew świeżości na rynku, a jednocześnie stworzyło nowy poziom konkurencji. Produkcja od samego początku przyciągnęła rzeszę fanów, jak i casualowych graczy. Głównym powodem mogło być to, że Warzone było, jest i będzie w pełni darmowe do samego końca. Twórcy gry nie podali do tej pory żadnych większych szczegółów na temat ewentualnych planów co do ligi esportowej, niemniej i bez tego zainteresowali już niemałą garść streamerów swoim tytułem. Na swoim rodzimym podwórku, często mogliśmy oglądać między innymi grającego w Warzone izaka, a wśród anglojęzycznych streamerów, produkcje Activision ogrywał chociażby Summit1g. Amerykanin ostatnio podzielił się negatywnymi przemyśleniami na temat najnowszego Battle Royale.

Według niego Warzone to bardzo monotonna rozgrywka, w której najbardziej sukcesywnym i najczęstszym środkiem do wygrywania jest kampienie, co nieraz już go zresztą irytowało. Kulminacja złych emocji związanych z tym podejściem do gry nastąpiła podczas niedzielnego streama Amerykanina, który, jak można się domyślić, był eliminowany przez „kamperów”. „Ile osób widzicie poruszających się po mapie? Tone? Nie, wszyscy są na dachach budynków. To nie Battle Royale, tylko symulator kampienia. […] Uważam, że to najgorsze Battle Royale jakie istnieje”.

Podczas niedzielnej transmisji, Summit wyprowadził jeszcze kilka podobnych komentarzy w stronę Warzone, które krótko mówiąc, nie były pozytywne. Trudno się z nim jednak nie zgodzić. Obecnie gra zezwala na 150 osób na jednej mapie, na której dosłownie roi się od otwartych przestrzeni i budynków, których dachy są dostępne. Idąc tym przykładem łatwo można stwierdzić, że gra sama w sobie aż zachęca do siedzenia w jednym miejscu i oczekiwanie na mało uzbrojonych, szukających broni graczy. Z takim systemem, Warzone prędko nie załatwi sobie przychylności widzów i organizacji esportowych. Jednakże, deweloperzy Warzone, Infinity Ward, przyznali, że wraz ze startem najbliższego sezonu, na mapie zostaną wprowadzone solidne zmiany. Jakie? Zostaje nam poczekać i przekonać się samemu.