Jarosław „pashaBiceps” Jarząbkowski za sprawą swoich mediów społecznościowych poinformował, że skradziono jeden z jego rowerów.

„Nieszczęścia chodzą po ludziach” mówi jedno polskie przysłowie. Tym razem zawędrowało do Jarosława „pashyBicepsa” Jarząbkowskiego, któremu wczoraj skradziono rower. Były zawodnik Virtus.pro poinformował o tym na swoim Instagramie, zapowiadając jednocześnie, że „wyczyn” złodzieja został uwieczniony przez kamerę przemysłową. Najprawdopodobniej Jarząbkowski niedługo opublikuje wizerunek rabusia, aby ułatwić jego identyfikację.

Drogi złodzieju, Twoje demeczko jest analizowane na ochronie. Bądź pewny jednego – Twoja „japka” będzie krążyć dziś po internecie, będziesz sławny! Niejedna gwiazda Instagrama dałaby się za to pokroić.

Nie wiadomo czy złodziej wiedział z kim zadziera, lecz patrząc na zasięgi Jarosława „pashyBicepsa” Jarząbkowskiego, żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie pokusiłby się na takie ryzyko. Jarek mówi, że skradziono jego rower do rekreacyjnej jazdy w typie cross, najprawdopodobniej model ze zdjęcia poniżej.