W czwartkowy wieczór do gry wkroczyły drużyny z Ameryki Północnej. Ponadto FaZe wygrało z TYLOO 2:0, tym samym inaugurując grupę C w Europie.

  • European Union FaZe 2:0 China TYLOO (Inferno 16:10; Mirage 16:8)

W pierwszym czwartkowym meczu FaZe wygrało z TYLOO 2:0. Europejski skład nie miał większych problemów z Chińczykami i zarówno na Inferno i Mirage'u coldzera i spółka budowali sobie dużą przewagę w pierwszych połowach, by później szybko dokańczać dzieło zniszczenia. Świetny mecz rozegrał właśnie Brazylijczyk, który ponownie wyglądał jak najlepsza swoja wersja sprzed lat. Bardzo dobrze zagrał także broky, który na serwerze nie miał sobie równych z AWP. Nadzieja azjatyckiego CSa – TYLOO – wciąż jest bardzo daleko za europejską czołówką.

  • Australia 100 Thieves 2:1 United States Swole Patrol (Train 16:19; Vertigo 16:5; Inferno 16:13)

W czwartek rozpoczęły się także rozgrywki w Ameryce Północnej. Sezon zainaugurowali Złodzieje i Napakowany Patrol czyli 100 Thieves i Swole Patrol. Australijczycy z pewnością byli zaskoczeni, jak wyczerpujący pojedynek musieli stoczyć z ekipą freakazoida – najpierw ulegli na Trainie po dogrywce, by później do ostatnich chwil drżeć o wynik na Inferno. Zupełnie inną bajką było Vertigo, które 100 Thieves sami wybrali – tutaj drużyna jkaema zmiażdżyła rywala wynikiem 16:5. Na Inferno Swole Patrol było jednak blisko sensacji, kiedy doszło do rywala na wynik 13:14. W ostatniej rozegranej rundzie bohaterem mógł zostać MarKE, który był bliski wygrania clutcha 1vs4 i jednocześnie skompletowania ACE'a. Meksykanin przegrał jednak ostateczny pojedynek z jksem, a Australijczyk swoim fragiem zakończył mecz wynikiem 16:13. Wielkie brawa należą się przede wszystkim Cooperowi, który w przegranym zespole wykręcił najlepsze statystyki na serwerze, czyli 77-58.

  • United States Liquid 2:0 Brazil MIBR (Overpass 16:7; Dust2 16:2)

Dzień z EPL-em kończył się meczem pomiędzy dwiema gwiazdorskimi ekipami – Liquid oraz MIBR. NAF i spółka przejechali się po Brazylijczykach, niszcząc ich na obu mapach. Szczególnie upokarzający wynik padł na Duście2, na którym Liquid wygrało aż 16:2. Amerykanom i Kanadyjczykom wychodziło wszystko, nawet wygrywanie clutchów 1vs3. Genialny mecz rozegrał NAF, który łącznie na dwóch mapach otarł się o rating 2.0 i miał +27 k/d. MIBR ewidentnie lepiej (chociaż też nie najlepiej) idzie w lidze FLASHPOINT, do której Brazylijczycy wrócą już w ten weekend i będą grać na dwa fronty.

Rywalizacja w EPL-u wróci w piątek od godziny 14:25.