Dzisiaj zakończył się historyczny, rekordowy w wielu płaszczyznach stream Ludwiga Aghrena. Amerykanin prowadził transmisję przez miesiąc, zaczynając 14 marca i kończąc 13 kwietnia.

Skąd taka długość streama? To efekt subathonu, czyli transmisji przedłużanej czasowo poprzez każdego nowego subskrybenta. Początkowo każdy nowy sub dodawał 20 sekund do timera, później jednak Amerykanin skrócił ten czas o połowę. Mimo to zegar tak naprawdę nigdy nie dobiegł końca i mógłby nigdy nie dobiec, więc Ludwig osobiście ogłosił, że stream zakończy się 13 kwietnia.

Był to najdłuższa transmisja na żywo w historii. Dotychczasowy rekord Guinnessa wynosił 259 godzin, 46 minut i 45 sekund i został ustanowiony w Chinach. Najdłuższa transmisja internetowa bez podziału na platformy należała z kolei do Louisa „LosPollosTV” Sammartino, który streamował ponad 161 godzin. Subathon Ludwiga trwał z kolei… ponad 700 godzin! Co ciekawe, było blisko, by transmisja się zakończyła, bo kilka dni temu timer spadł do zaledwie 1 sekundy. Wówczas jednak jeden z użytkowników uratował subathon podarowując dziesięć subskrypcji.

Ludwig oczywiście nie siedział przed kamerą przez cały miesiąc. W trakcie streama spał, jadł, ćwiczył, wychodził z domu i spędzał normalnie czas, z tą różnicą, że działo się to pod stałym nadzorem. Podczas gdy 25-latek spał, jego streama i tak oglądało ponad 20 tysięcy ludzi, w normalnym trybie zaś około 50 tysięcy.

Amerykanin zakończył streama z astronomiczną liczbą subów na koncie – obecnie Twitch Tracker podaje, że jest to 257 300 subów. Daje to Ludwigowi niepodważalną pozycję numeru 1. na Twitchu. Do pobicia rekordu wszechczasów Ninjy zabrakło jednak 12 tysięcy subów. Inne statystyki? Subathon w peaku oglądało 96 tysięcy ludzi, Ludwig zebrał ponad milion followersów (obecnie 2,62 mln). Streamerowi udało się także zdublować wynik obejrzanych godzin transmisji – 13 marca było to niecałe 30 milionów, teraz jest już 60 milionów godzin.