COVID-19 pokazał już, że nie można go lekceważyć. Państwa, w których stwierdzono co najmniej kilka przypadków, wprowadzają zakazy gromadzenia się oraz organizowania imprez masowych. Tegoroczny Copenhagen Games nie dojdzie do skutku, a ten sam los może czekać jeszcze masę innych wydarzeń esportowych.

Duński rząd przedłużył wczoraj wszystkie ograniczenia związane z koronawirusem do 19 kwietnia. Wydarzenie esportowe w stolicy państwa musiało zatem zostać odwołane, mimo iż miało zacząć się za lekko ponad dwa tygodnie. Przygotowania do tej imprezy trwały sześć miesięcy, a sprzedaż biletów wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem. W oficjalnym oświadczeniu organizatorów możemy przeczytać, że wszyscy goście i gracze otrzymają zwrot pieniędzy za pośrednictwem ich strony internetowej.

Wydarzenie nie odbędzie się pierwszy raz od 2010 roku, czyli pierwszej edycji Copenhagen Games. Włodarze myślą o zorganizowaniu turniejów online, a więcej informacji w tej sprawie powinniśmy dostać w niedalekiej przyszłości. Jeżeli sytuacja na świecie się nie poprawi, to w najbliższym czasie będziemy mogli usłyszeć o kolejnych odwołanych imprezach. Na czerwiec zaplanowane są między innymi DreamHack Masters Jönköping, Games Clash w Gliwicach czy BLAST Premier Spring Series Finals. Losy każdego wymienionego wydarzenia będą zatem zależeć od dwóch kolejnych miesięcy. Wczoraj smutne informacje napływały do nas od Valve, które postanowiło, że ESL One: Rio będzie jedynym Majorem tego roku w świecie CS:GO.