W wieku 16 lat zagrał na mistrzostwach świata w Nowym Jorku, dwa lata później jest już milionerem, który z samych turniejów w grze Fortnite zainkasował blisko 500 tysięcy dolarów. Z Maciejem „teeqiem” Radzio porozmawialiśmy m.in. o rozstaniu z Settym, jego obecnym podejściu do szkoły i problemach polskiej sceny Fortnite.

Adrian Pałka: Za nami rok 2021, który obfitował, w twoje sukcesy wraz z Kamim oraz Settym. Spodziewasz się, że rok 2022 będzie równie dobry dla Twojej kariery??

Maciej „teeq” Radzio:  Myślę, że wraz z Kamim na duo możemy zdominować Chapter 3, tak jak zrobiliśmy to w poprzednim rozdziale na trio.

Z tego co słyszałem Ty nie grindujesz aż tak dużo jak inni zawodnicy, a mimo to wciąż pozostajesz na topie. Jaki jest Twój sekret? 

Moim zdaniem nie ma po prostu sensu trenować w Fortnite tak jak np. w CS-a, czy LOL-a, po 10h dziennie, bez przerw. moim zdaniem scrimy są bardziej wymagające i jeśli będziesz grał zbyt dużo, to po prostu może to wpłynąć na Twoją niekorzyść.

Rozumiem. Pozwól, że spytam – do następnych FNCS-ów przystąpisz wraz z Kamim tak?

Tak, zgadza się.

Możesz zdradzić kulisy rozstania z Settym?  Miałeś do niego żal, że odstawił Cię tuż przed samymi FNCS-ami?

Setty pewnego razu postanowił spróbować gry z kimś innym i tak jakoś wyszło, że teraz gra z Noahreylim. Myślę, że każdy miałby jakiś żal. Tworzyliśmy z Settym duet wspólnie od ponad roku i moim zdaniem ciężko jest ot tak zmienić teammate’a, bo jednak zgranie, to jedna z najważniejszych cech. Ale koniec końców sądzę, że zmiana partnera może wyjść na plus nam obu.

Otrzymałeś propozycję wspólnej gry od jakiegoś zawodnika spoza Polski?

Nie.

Ani Ty, ani Kami nominalnie nie pełnicie przeważnie roli tarper (tarper – osoba, która głównie skupia się na budowaniu podczas gry). Nie boisz się, że coś może nie grać w Waszym duecie?

Kami w swoim poprzednim trio tarpował, wcześniej gdy grał duo z packo również, po prostu teraz na trio bardziej wychodziło, gdy to Setty budował. Ale po rozegraniu kilku wspólnych treningów myślę, że poradzimy sobie bardzo dobrze.

Zawsze jeżeli nie wyjdzie, to możesz spróbować zagrać z kimś ze swojej organizacji np. mamą Benjyfishy’ego. [ŚMIECH]

Oczywiście, że tak. [ŚMIECH]

Przez cały ubiegły rok byliście bardzo konsekwentni z Kamim oraz Settym i to pozwoliło wygrać wam FNCS-y. Był jednak taki moment, w którym pomyśleliście – “to nie funkcjonuje, trzeba coś zmienić” np. po tym, jak nie przeszliście nawet heatów?

Przez ubiegły rok ani razu nie miałem myśli, że powinniśmy coś zmienić. Nie wiem, jak Setty lub Kami, ale ja uważam, że był to po prostu ogromny niefart, gdy nie przeszliśmy heatów. Z tego co pamiętam, zabrakło nam kilku punktów, aby się dostać, a potem w dodatku podczas reboot roundy kilka razy byliśmy TOP2 i byliśmy bardzo bliscy awansu. Sądzę, że przez tę porażkę nabraliśmy doświadczenia i to dzięki temu na następnych FNCS-ach zajęliśmy czwarte miejsce, a już w kolejnych triumfowaliśmy.

Potencjalnie są na polskiej scenie jacyś gracze, którzy Ci imponują i mogliby w jakimś stopniu, z  czasem, zastąpić w trio Kamiego czy Setty’ego?

Tak naprawdę ciężko stwierdzić, bo nie rozmawiam z wieloma polskimi graczami. U nas na scenie jest taki problem, że często dochodzi do jakichś zmian w składach, a to w dłużej perspektywie może wyjść na minus. Nie raz, gdy ktoś osiągnie jakiś dobry wynik, to zaczyna od razu uważać się za jakiegoś „koxa”, przez co też sporo traci, bo się za bardzo poczuwa.

 Po tym, jak zajęliście drugie miejsce na FNCS Grand Royale i wygraliście ponad 2 miliony złotych, nie było słychać w Waszym głosie jakiejś euforii radości, a Setty wyglądał wręcz na rozczarowanego na kamerce. Tak duża wygrana nie zrobiła na Was wrażenia? 

Myślę, że Setty po prostu bardzo chciał wygrać. Szczególnie po tym, co stało się w ostatniej grze, gdzie Kami niefortunnie spadł w wysokości przez swojego preedita, a następnie on sam zrobił to samo. Ja z wyniku byłem zadowolony, wiadomo, że mieliśmy dużą szansę na wygraną, lecz nie oszukujmy się, drugie miejsce także było dobrym rezultatem.

Wciąż jeszcze się uczysz, tak? Nauczyciele rozumieją to, że jesteś profesjonalnym graczem i w jakiś sposób Ci pomagają?

Zgadza się, jestem w 3 klasie technikum na profilu informatycznym. Tak, nauczyciele bardzo mi pomagają, przez co jest mi trochę łatwiej.

Szkoła zeszła już na dalszy plan?

Już nie podchodzę do szkoły w taki sposób, że jeżeli np. nie zdam klasy to „mój świat się zawali”, lecz wiadomo – jeżeli jestem już w tej trzeciej klasie, to fajnie by było ją skończyć i mieć w tej kwestii spokój.

Jak rodzice zareagowali na zwycięstwo na FNCS-ach?

Sądzę, że zareagowali tak, jak zareagowaliby wszyscy inni rodzice na ich miejscu. Po prostu się cieszyli moim sukcesem.

Ciężko było zachować chłodną głowę po pierwszych sześciu grach na finałach? Mieliście gdzieś z tyłu głowy, że ktoś może chcieć was z grifować i jakimś cudem stracicie to prowadzenie?

Nie było ciężko, wiedzieliśmy, że mógł polecieć na naszą miejscówkę jedynie team z Hiszpanii. Oni w jednej grze nawet na nas polecieli i dosłownie padli wszyscy w parę sekund, przez co byliśmy bardzo pewni tego, że możemy wygrać.

Już raz się tak w końcu stało, że straciliście prowadzenie z pierwszego dnia finałów. Wówczas z rytmu wybiło was trio Kubxa, zresztą  nazwaliście ich „polskimi grifującymi idiotami”. Rozmawialiście później z chłopakami? A zwłaszcza z advisem, który po pierwszym dniu finałów był wyraźnie niezadowolony z faktu, że jesteście liderami.

Wtedy był taki moment, że byliśmy „pokłóceni” z Kubxem, a zresztą ja tak naprawdę nigdy nie rozmawiałem. Polacy już tacy są – jeżeli komuś coś wychodzi, to oni chcą coś zrobić, żeby tak nie było. Możemy to zobaczyć nawet teraz. Kami wymyślił nowego spota, gdzie będziemy latać na najbliższych turniejach i co? Oczywiście jedynymi osobami, którzy będą na nas latać to Polacy. Jeżeli chodzi o Kubxa, to aktualnie mamy już dobry kontakt i nie ma żadnych spin między nami.