Esport i gaming coraz śmielej przebijają się do mainstreamu. Dziś po raz kolejny sport elektroniczny zalicza mariaż z muzyką, a wszystko za sprawą PRO8L3MU.

Polski rap i gaming coraz mocniej zacieśniają więzi. W ciągu ostatnich kilku lat topowi twórcy coraz śmielej angażują się w aktywności związane z grami komputerowymi. Pierwszymi z brzegu przykładami może być wspomnienie Piotra „Izaka” Skowyrskiego w piosence „VISA” twórczości duetu Taconafide, czy ubiegłoroczna współpraca Borixona i Żabsona w Fortnite. Dziś w nocy premierę miała nowa płyta grupy PRO8L3M, która dodaje kolejną nić wiążącą te dwa światy.

Utwór zatytułowany „GeForce” rozpoczyna się od słów, które z pewnością zna każdy fan Counter-Strike'a – „Oh Guardian bye bye! And it’s on the flamie. He’s tapping flamie. He’s got a pick! Oooh! What in God’s name is that from Snax, unbelievable!”. Jest to oczywiście cytat anglojęzycznego komentarza z wielkiego finału IEM New York 2016, a dokładniej jednej z niezapomnianych akcji Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego, czyli wygranie clutcha 1v4 w pistoletówce na mapie de_Cobblestone.

Z kolei Marcin „Jankos” Jankowski wspomniany został przez Szpaka – „Simba w rapie jak Orshabaal na Rookgaardzie, Jak Pumba w McDonaldzie, jak Jankos w lesie, klaunie!”. Warto dodać, że cały utwór przepełniony jest odniesieniami do gamingu oraz esportu, a sam tytuł oczywiście odnosi się do nazwy kart graficznych produkowanych przez firmę NVIDIA.