Temat walki pashy wraca ciągle jak bumerang. Teraz możemy powiedzieć, że jest ona bliżej niż dalej. Ostatnio sprawy nabrały nieoczekiwanego zwrotu akcji i już wkrótce być może zobaczymy Jarka w oktagonie.

Już wiele razy było głośno o potencjalnej walce pashy. Przeważnie w tym temacie przewijało się FAME MMA. Nie jest nawet tajemnicą, że federacja zaproponował walkę esportowcowi przeciwko Kizo, gdy Arab doznał kontuzji. Pech niestety chciał, że w tym samym czasie i legenda Virtus.pro zmagała się z problemami z plecami. pashaBICEPS powiedział wówczas, że walka z KIZO byłaby dla niego idealna, ponieważ nie musiałby  brać udział w bezsensownych pyskówkach. Zwyczajnie wszedłby do ringu i zrobił swoje.

Teraz ponownie wraca temat walki pashy. O dziwo nie w FAME MMA, ani nie High League. Ostatnio w podcascie „W trójkącie towarzyskim” Leśnodorskiego i Żurnalisty, którego gościem był Maciej Kawulski, właściciel KSW padło pytanie o gracza. Właściciel AGO zapytał Kawulskiego, czy wie, kim jest Jarek, dodając, że to Pudzianowski esportu. Rozmowa potoczyła się w takim kierunku, że w pewnym momencie obaj panowie zadzwonili do obecnego streamera, a współwłaściciel KSW zaproponował byłemu zawodnikowi Virtusów wyjście na kawę, na której ci mieliby obgadać szczegóły potencjalnej walki „Pudziana esportu”.

Maciej Turski – dziennikarz specjalizujący się w sportach walki napisał na swoim Twitterze, że jest pewien tego, że pasza wkrótce zadebiutuje w oktaognie. Turski dodał także, że kolejka do zakontraktowania paszy jest naprawdę spora. Nic dziwnego. Walkę jednego z najpopularniejszych esportowców świata chcieliby obejrzeć nie tylko kibice z Polski, ale i z całego świata.