The International 2019: Vici Gaming wygrywa z TNC Predator

Drugie z dzisiejszych spotkań w górnej drabince okazało się niesamowicie zażarte i trzymające w napięciu do samego końca. Po trzech wyrównanych grach Vici Gaming zdołało triumfować nad TNC Predator ku uciesze chińskich fanów.

Po wygranej PSG.LGD Vici Gaming również nie chciało zawieść swojej publiczności. Początek spotkania jednak zupełnie nie potoczył się po ich myśli. Postawiony przed trudnym zadaniem zespół Fade’a ostatecznie stanął na jego wysokości, gwarantując sobie miejsce w top 6 The International 2019.

Vici Gaming 0:1 TNC Predator

Pierwsza gra okazała się idealną zapowiedzią całego spotkania. Rozpoczęła ją długa faza niesamowicie wyrównanych pojedynków „oko za oko” bez wysunięcia się jednej z drużyn na prowadzenie. Na uwagę zasługuje świetne zgranie supportów TNC Predator – TIMSa grającego Tiny’m i eyyou na Ancient Apparition, które zapewniały stały napływ zabójstw swojemu zespołowi.

Środkowa faza gry była zaś prawdziwą rzezią – oba składy naprzemian doprowadzały do długich, rozciągniętych na mapie potyczek. Od 28. do 33. minuty niemal nie było chwili, w której TNC Predator i Vici Gaming nie próbowały się wzajemnie wyeliminować. Ostatecznie dobrze wyszedł na tym zespół z Chin, któremu udało się wypracować 10 tysięcy przewagi w złocie. Nie przełożyło się to jednak na jego pozycję na mapie i 15 minut później zmuszony był bronić się w swojej bazie.  Choć zawodnikom występującym przed rodzimą publiką, udało się wyeliminować dwóch rywali, na nosie zagrali im Gabbi i TIMS, którzy dzięki zgrabnym ruchom wyprowadzili skład Vici Gaming w pole i uszli z życiem.

Wraz z upływem czasu atmosfera stawała się coraz bardziej napięta. Gracze obu drużyn kończyli swoje przedmioty i osiągali maksymalne poziomy.  Najmniejszy więc błąd mógł się skończyć przegraną gry. Zespoły nie przestawały mimo to ze sobą walczyć. Wyłapanie Gabbiego i Kuku w 56. minucie przez Vici Gaming na chwilę pozwoliło przejąć im przewagę. Agresywna próba wejścia do bazy rywali, która po tym nastąpiła okazała się złym pomysłem. TNC Predator szybko odpowiedziało wykupieniami i ostatecznie to 4 zawodników chińskiej organizacji pożegnało się z życiem dzięki świetnemu połączeniu Burrowstrike’a i Sonic Wave. Kolejna duża potyczka, która odbyła się w okolicy groty Roshana okazała się bardzo wyrównana i obie strony poniosły straty. Próbę powstrzymania TNC Predator przed dobiciem strażnika Aegisa okupił zaś życiem Paparazi.

Nawet wzmocniony licznymi ulepszeniami skład eyyou wciąż nie był w stanie zakończyć rozgrywki. Dopiero potrójne zabójstwo dokonane przez Armela przy pomocy Kuku i kapitana zespołu położyło kres oporowi Vici Gaming kończąc trwającą ponad 76 minut grę.

Vici Gaming 1:1 TNC Predator

Kolejna gra, która mogła zadecydować o wygranej TNC Predator również rozpoczęła się bardzo wyrównaną fazą pomiędzy obiema drużynami. Początkowe potyczki przebiegały nieco na korzyść składu eyyou i zrodziły złudne poczucie tankowatości Gabbiego grającego Bristlebackiem. Walka w 22. minucie na dolnej alei pod wieżą Vici Gaming, gdzie niemal wyparował on po kombinacji umiejętności zawodników chińskiego zespołu skutecznie je rozwiała.

Pomiędzy 29., a 45. minutą meczu przewaga wędrowała z rąk do rąk. Pierwszą zmianę umożliwił zabity przez TNC Predator Roshan. Kolejna była efektem pięknego Ravage’a Yanga, który umożliwił zabicie Gabbiego. Następna też miała związek ze ultimatem Tidehuntera, lecz tym razem spowodowało ją jego za późne użycie i przegranie przez Vici Gaming walki. Ostatnią wywołała bardzo rozciągnięta w czasie i na mapie potyczka w dolnej dżungli Dire, podczas której dzięki wykorzystaniu uleczenia z kapliczki skład Fade’a był w stanie kontynuować bitwę ostatecznie zabijając 4 rywali. TNC Predator pozbawione TIMSa i Gabbiego ze względu na ich brak wykupień zmuszone było przyzwolić przeciwnikom na umocnienie ich prowadzenia.

Mimo nierównej walki skład z Południowo-Wschodniej Azji ani myślał się poddawać i zaciekle starał się odeprzeć ataki Vici Gaming. Ostatecznie chwilę wytchnienia zapewniła im potyczka na dolnej alei, gdzie TIMS zaszedł rywali od tyłu zaskakując ich Echo Slamem i Fissure. Po odrodzeniu się drużyna Fade’a ponownie przystąpiła do ataku. Wyłapanie Kuku i późniejsze zabicie Armela dzięki podwójnemu Ravage’owi Yanga’a z zaskoczenia utorowały jej drogę do Ancienta TNC Predator. Zabicie po drodze Gabbiego tylko to ułatwiło i po nieco ponad godzinnej rozgrywce Vici Gaming wyrównało wynik spotkania.

Vici Gaming 2:1 TNC Predator

Decydująca o wygranej w serii gra okazała się pokazem możliwości chińskiego składu. Tym razem dość szybko wysunął się on na prowadzenie i tylko i wyłącznie je powiększał. Dla odmiany pierwsza duża potyczka drużynowa odbyła się już w 5. minucie spotkania przy pierwszej wieży Dire na górnej alei. Vici Gaming zdołało zabić w niej dwóch rywali poświęcając tylko jednego zawodnika. Oba zabójstwa powędrowały na konto Paparaziego, który wykorzystał je do rozpędzenia swojego Leshraca. Dodatkowo wygranie przez Yanga grającego Centaur Warrunerem  środkowej linii skutecznie wyhamowało tempo zdobywania złota przez Armela na Broodmother.

TNC Predator podjęło próbę udaremnienia zabicia Roshana przez rywali co zaowocowało tańcem w okół groty i ostatecznie wycelowanym w iluzję Oriego Tossem TIMSa. Vici Gaming natychmiast wykorzystało to do przejęcia kontroli nad tą częścią mapy i po wzięciu Aegisa przez Paparaziego kontynuowało atak na bazę składu eyyou. Wyłapanie Gabbiego i chwilę później Armela otwarło przed nimi bazę rywali. Wkrótce gracze zespołu z Południowo-Wschodniej Azji, pozbawieni możliwości obrony zdecydowali się poddać. Tym samym Vici Gaming zostało zwycięzcą całego spotkania, a skład eyyou będzie musiał od teraz walczyć w dolnej drabince.

Rozgrywane dzisiaj spotkania okazały się prawdziwą gratką dla publiczności w Szanghaju. Aż trzy z czterech grających zespołów z Chin zdołały wygrać swoje mecze. Dwa z nich – PSG.LGD i Vici Gaming jutro zawalczą o wejście do czołowej trójki The International 2019. Na TNC Predator czeka natomiast dzisiaj rywalizacja z Team Liquid o pozostanie w turnieju.