The International 2019 przyniósł wczoraj kolejne zaskoczenie. Z przewidywań co do spotkania Team Secret i Mineski sprawdził się wyłącznie ostateczny wynik. Niesamowicie napięta i pełna zwrotów akcji seria została okrzyknięta jedną z najlepszych w historii!

Mimo problemów z formą i spadkowi do dolnej drabinki wszyscy spodziewali się, że pierwsze mecze w niej będą dla składu Puppey’a tylko formalnością. Zaprzeczyć temu założeniu zdołało Mineski nieomal eliminując faworytów TI9 z turnieju!

Team Secret 1:0 Mineski

Pierwsza gra przyniosła ciekawą rywalizację. Mineski zdecydowało się na wybór Alchemista, podczas gdy Team Secret chciało skontrować go Meepo. Oba hero zwykle niesamowicie podnoszą ilość złota drużyny dzięki super efektywnemu farmieniu. Ostatnia drużyna regionu Południowo-Wschodniej Azji zadbała jednak o to, by MidOne nie był w stanie wyrównywać wyniku cały czas wyłapując go w dżungli i zabijając.

Skład Puppey’a nie był mimo to bezbronny i nawet w 21. Minucie zdołał odpowiedzieć na śmierć Nishy eliminując wszystkich rywali. Niestety parę chwil później próba zabicia Moona zakończyła się fatalnie dla zai’a, MidOne’a i Puppey’a. Przewaga znowu zaczęła drastycznie rosnąć na rzecz Mineski, choć pocieszeniem pozostawało, że największa jej część pozostawała na Alchemistcie. Drużyna z Południowo-Wschodniej Azji w końcu zdecydowała się poważnie zagrozić bazie Team Secret.

Europejski zespół nie był zbytnio w stanie przeszkodzić rywalom i musiał uciec się do rozpaczliwej potyczki w obronie pozostałych już tylko w bazie wież i Ancienta. Cudem udało mu się ją wygrać, a kluczowe okazało się zabicie Alchemista pozbawionego wykupienia. Skład Puppey’a wiedząc, że to jego ostatnia szansa na odwrócenie wyniku gry ruszył na bazę Mineski. Pomimo wykorzystania wykupień nie było ono w stanie powstrzymać ataku i Team Secret zakończyło rozgrywkę.

Team Secret 1:1 Mineski

W drugiej grze doczekaliśmy się Phantom Assassin dla Nishy. Początek należał jednak dzięki temu do Mineski, które agresywnie poszerzało swoją przewagę na mapie. W zaledwie 17. minucie dysponowali przewagą 10 tysięcy w złocie przy wyniku 15:5 i rozpoczęli atak na bazę Team Secret. Nieoceniony dla przetrwania swojej drużyny stał się Yapzor, który grając Rubickiem chętnie kradł Chronosphere, by na przykład jak w 23. minucie zamknąć w niej 5 rywali.

Dzięki temu Nisha mógł spokojnie zdobyć potrzebne przedmioty i w końcu stać się prawdziwym asasynem. Wcześniej zebrana przewaga Mineski była dla nich wciąż sporym zabezpieczeniem, przez które Team Secret musiało się powolnie przedrzeć. Gra zaczęła się coraz bardziej wydłużać i dopiero w 48. minucie obie drużyny korzystając z Chronosphere starały się wyeliminować przeciwników. Lepiej wyszło to europejskiemu składowi, a Nisha zdobył ultra kill.

Mineski stanęło przed trudnym zadaniem obrony bazy 3 na 5. Nie zapowiadało się żeby byli w stanie tego dokonać, ale wsparci spudłowanym Chronosphere Yapzora byli w stanie zabić zawodników Secret. Korzystając z braku ich wykupień zdążyli skończyć grę doprowadzając do remisu.

Team Secret 2:1 Mineski

W ostatniej grze w końcu Team Secret nie musiało zastanawiać się jak sobie poradzić ze stratą do przeciwników. Dobry początek zaoowocował przejęciem kontroli nad sporą częścią mapy i wypracowaniem małej przewagi. Straciła ona jednak znaczenie gdy w 28. minucie europejski zespół za długo pozostał po potyczce w zasięgu Mineski i został przez nich wybity do zera.

Następne 15 minut zadecydowało o losach spotkania. Drużyna z Południowo-Wschodniej Azji była w stanie wygrać parę pojedynków i wysunąć się na prowadzenie. Skład Puppey’a zakończył jej panowanie walką w 43. minucie gdzie niespodziewanie odwrócił się w rywali i doprowadził do ich wykupień i kolejnych zgonów. W grze pozostał tylko Nikobaby, którego Team Secret szybko zignorowało i skupiło się na niszczeniu bazy i Ancienta Mineski.