Dzisiaj niestety zakończyła się przygoda Michała „Nishy” Jankowskiego w jego pierwszym The Internationalu. Team Secret, którego jest zawodnikiem uległo dzisiaj 0:2 Team Liquid.

Klątwa starcia Puppey’a i Kuroky’ego w dolnej drabince The International trzeci raz zebrała swoje żniwo. Na poprzednich dwóch TI to właśnie Team Liquid było drużyną, która eliminowała Team Secret z turnieju. Choć ze względu na Nishę, wierzyliśmy, że historia w końcu potoczy się inaczej, niestety tak się nie stało.

Team Secret po chwiejnym początku w głównej fazie turnieju dzisiaj rozpoczęło od spotkania z Vici Gaming. Skład Puppey’a zmasakrował rywali, pokazując formę, do której przyzwyczaił nas w trakcie trwania sezonu. Po takim pokazie siły wydawało się, że spotkanie z Team Liquid jest do wygrania.

Niestety przeciwnicy okazali się być klasę wyżej. Nic dziwnego, gdyż Kuroky tak jak Puppey jest ostatnim z zawodników, którzy brali udział we wszystkich The Internationalach. Ma więc potężny bagaż doświadczenia, który dzisiaj okazał się nieoceniony. Team Secret gry przegrało już bowiem w draftach. Dość komfortowe wybory dla zawodników Team Liquid skrojone były pod skontrowanie taktyk składu Puppey’a.  Ich świetne wykorzystanie było zaś świadectwem wysokiego poziomu wszystkich graczy.

Michał „Nisha” Jankowski wraz z zespołem zakończyli więc swoją przygodę na wysokim, czwartym miejscu. Mimo wcześniejszego tytułu faworyta turnieju, jest to bardzo dobry wynik, gdyż TI9 okazał się jednym z najbardziej wyrównanych turniejów w historii. W ręce Team Secret powędruje dzięki temu ponad 2 miliony dolarów!

Team Liquid 1:0 Team Secret

Na pierwszą grę Team Secret ponownie postanowiło wyciągnąć taktykę z Io carry. Dotychczas mający bardzo wysoki procent wygranych hero był nie do skontrowania. Kuroky, wykorzystując małe niedociągnięcia w kompozycji rywali udowodnił jednak, że jak najbardziej jest to do zrobienia. Team Liquid zagrał zestawieniem bohaterów umożliwiających szybką wygraną. Dobrze też je zutylizował i już w 12. minucie gry pozbawił Team Secret wszystkich wież T1, przejmując kontrolę nad coraz większą częścią mapy.

Pięć minut później atakował już ich środkowe baraki. Nisha starał się jak najszybciej zdobyć złoto na Aghanim Sceptera i dobić 15 poziom, ale okazało się to niewystarczające by powstrzymać rozpędzony skład Kuroky’ego. Pokazała to walka w 22. minucie, którą pomimo potrzebnych ulepszeń na Io przegrało Team Secret. Ostatnie nadzieje pogrzebał Ravage na Nishę i MidOne’a, który wyeliminował drugiego core’a ze względu na jego brak wykupienia. Team Liquid zabiło po tym pozostałych rywali i zakończyło grę w 27 minut.

Team Liquid 2:0 Team Secret

Druga gra należała do Team Liquid ze względu na ilość kontroli tłumu po ich stronie, a w szczególności X-Marki od Miracle’a połączone z obrażeniami oferowanymi przez Alchemista w33. Team Secret dzielnie próbowało się bronić wykorzystując przeżywalność swoich herosów, ale próby inicjacji walki RP zai’a udaremniane były Winter Curse GHa. Świetne Vacuumy Mind_Controla dodatkowo były w stanie powstrzymać ucieczki Magnusa i zagwarantowały dodatkowe zabójstwa jego druzynie.

Ostatnią próbą ze strony Team Secret była bardzo długa potyczka w 28. minucie, gdzie mimo powstrzymania RP Winter Curse prawie udało im się zabić Alchemista w33. Na chwilę przed śmiercią uratowało go jednak zrobienie miejsca w ekwipunku na ser, który otrzymał od Miracle-a i przetrwał atak. Zadecydowało to o losach potyczki, która w razie jego eliminacji mogłaby być przepustką do powrotu do gry dla składu Puppey’a. Ostatecznie 4 graczy Team Secret straciło życie i Team Liquid wykorzystało to do zrównania z ziemią ich Starożytnego.

Oba zespoły po meczu pokazały poziom wzajemnego szacunku i sympatii poprzez liczne uściski. Jutro skład Kuroky’ego zmierzy się o 4.00 rano z PSG.LGD w meczu o wejście do wielkiego finału The International 2019.