Główne wydarzenie The International 2019 trwa w najlepsze co niestety oznacza, że żegnają się z nim kolejne drużyny. Do tego grona dołączyło wczoraj Fnatic, które w pojedynku BO1 uległo Team Liquid.

Zwycięzcy The International 2017 borykali się w tym sezonie z licznymi problemami i wyglądali jak cień zespołu sprzed dwóch lat. Wciąż jednak pozostawali w niezmienionym składzie, stając się najdłużej pozostającą razem ekipą. W czerwcu, na dwa miesiące przed TI fanów zszokowała wiadomość, że niestety okres ten dobiegł końca. Team Liquid opuścił Matumbaman, na którego miejsce wszedł w33. Europejska drużyna z nowym nabytkiem wystąpiła podczas EPICENTER Major i zdołała zająć tam drugie miejsce. Wydawało się więc, że bez problemów zakończą The International na jednej z czołowych pozycji.

Faza grupowa mocno zachwiała tym przekonaniem. Team Liquid z trudem wywalczyło punkty potrzebne do pozostania w turnieju, a które wystarczyły tylko na miejsce w dolnej drabince. Choć podczas The International 2017 do finału także dostali się właśnie przez nią, tym razem nie wykluczone było, że odpadną już w pierwszej rundzie. Ich rywalem zostało bowiem Fnatic – jedna z najlepszych drużyn Południowo-Wschodniej Azji. Mimo paru wpadek, zdawało się ono być również w o wiele lepszej formie. Skład KuroKy’ego zaskoczył fanów i zdołał pokonać rywali, pozostając  w walce o Aegisa.

Team Liquid 1:0 Fnatic

Początek spotkania w porównaniu do innych meczów The International 2019 był bardzo spokojny. Padło względnie niewiele zabójstw po obu stronach i zespoły raczej zdawały się zadowolone z okazji do spokojnego zdobywania złota. Jedne z nielicznych pojawiły się po 10 minucie gry, gdzie Team Liquid zdołało pomścić śmierć w33 eliminując dwóch rywali, dodatkowo uśmiercając także Dubu i iceiceice’a w innych miejscach na mapie.

Po 20 minucie pojawiły się pierwsze potyczki. Europejski skład dysponował Ravagem w rękach Mind_Controla podczas, gdy główną bronią Fnatic był Black Hole od DJa. Wszystko sprowadziło się więc do lepszego pozycjonowania graczy na mapie i dobrych użyć BKB. Ostatecznie lepszy okazywał się w tym zespół KuroKy’ego tańcząc wręcz w okół przeciwników i nie dając im szansy na wyłapanie ich. W 37. minucie udowodnili swoją skuteczność w tym, gdy DJ rzucił Black Hole nietrafiając zupełnie nikogo. Dzięki temu wygrali walkę i zabili Roshana. Z Aegisem ruszyli prosto na bazę Fnatic, które mimo rozpaczliwej próby obrony nie było w stanie ich powstrzymać. Ostatnią szansą ponownie okazał się Black Hole, lecz DJ minimalnie chybił i nie zdołał trafić całej trójki atakujących Ancienta rywali. Tym samym Miracle- zdołał zniszczyć tę strukturę dając wygraną swojej drużynie.