Po emocjonującej fazie grupowej, czas na prawdziwe oblicze zmagań podczas tegorocznego The International.  Skończyło się miejsce na popełnianie błędów gdyż po Aegis of Champions może sięgnąć tylko jeden zespół.

Główne wydarzenie i zwieńczające obecny sezon starcia zainicjowała przepiękna ceremonia otwarcia. Aegis spoczął na podium, wniesiony przez ubiegłorocznych triumfatorów – OG, by poczekać na najlepszą drużynę The International 2019. Gabe Newell przywitał zaś zgromadzonych na arenie widzów oficjalnie rozpoczynając ten najważniejszy dla fanów Dota 2 turniej.

Dzisiejsze spotkania otwarło starcie PSG.LGD i Virtus.pro. Zdecydowanym faworytem spotkania był zespół z Chin. Nie tylko ze względu na występ przed rodzimą publicznością, ale przede wszystkim na świetny występ w fazie grupowej. Skład rosyjskiej organizacji nie mógł pochwalić się podobnym osiągnięciem. Różnica okazała się zatrważająca. PSG.LGD niemal bezproblemowo zgarnęło zwycięstwo w serii 2:0.

Przed nami wciąż jednak wiele emocjonujących pojedynków. Za chwilę powinno rozpocząć się starcie pomiędzy innym chińskim zespołem – Vici Gaming, a TNC.Predator. Podobnie jak mecz otwarcia rozstrzygnie on kolejną parę z górnej drabinki, a wygrany zmierzy się w kolejnej rundzie z PSG.LGD.

Później przeniesiemy się do serii pojedynków BO1 w dolnej drabince, gdzie 8 drużyn powalczy o pozostanie w grze o ponad 33 miliony dolarów nagrody. Wśród nich znalazło się Team Liquid, które jeśli nie zdoła wygrać przeciwko Fnatic, sprawi, że w walce o swojego drugiego Aegis of Champions pozostanie wyłącznie 8 graczy. O szansę do kolejnych starć przed publicznością w Szanghaju powalczą też nowe składy dwóch legendarnych organizacji – Alliance i Natus Vincere. W zestawieniu znalazł się również jedyny reprezentant Ameryki Południowej – Infamous. Wbrew przewidywaniom nieomal zdołał zakwalifikować się do górnej drabinki głównego wydarzenia. Niestety plany pokrzyżowały dobre występy EG i VP ostatniego dnia fazy grupowej. Stawkę zamykają Mineski i dwa zespoły z Chin. Dotąd nie pokazały nic specjalnego, być może wzmocnione energią rodzimej publiczności czymś zaskoczą. Mecze odbywają się w systemie jeden za drugim, godziny rozpoczęcia spotkań są więc tylko przybliżone i mogą ulec zmianie.

Ramowy plan dzisiejszych spotkań:

7.30 Vici Gaming – TNC.Predator (BO3)

10.30 Alliance – Royal Never GiveUp (BO1)

11.30 Fnatic – Team Liquid (BO1)

12.30 Infamous – Keen Gaming (BO1)

13.30 Mineski – Natus Vincere (BO1)