Dzisiaj 16 najlepszych zespołów z całego świata wkroczyło na scenę Mercedes-Benz Arena w Szanghaju witane gromkimi brawami. W fazie grupowej mogliśmy jednak oglądać o dwa więcej, które niestety już musiały pożegnać się z The International 2019.

W tym roku reprezentacja Europy była bardzo liczna. Z naszego regionu do Chin pojechało aż 6 drużyn. Wśród nich znalazły się Chaos Esports Club i Ninjas in Pyjamas. Choć żadna z nich nie była faworytem do wygrania całego turnieju, raczej też niewielu przypuszczało, że nie zdołają one pojawić się na scenie podczas głównego wydarzenia.

Chaos Esports Club na The International 2019 pojechał dzięki wygraniu europejskich kwalifikacji. Amerykańska organizacja przechodziła w tym roku wiele zmian składu, ale niewątpliwie najgłośniejszą była czerwcowa „wymiana” z Team Liquid. To dzięki niej do składu trafił Matumbaman – zwycięzca TI7, zajmując miejsce w33. Zespół zdecydował się także zmienić region, przenosząc się z Ameryki Południowej do Europy. Jako względnie nowa sklejka nie spodziewano się z ich strony niesamowitych rezultatów. Wciąż jednak wydawało się, że mogą zagrozić takim drużynom jak Alliance, czy Keen Gaming.

Niestety tak się nie stało i Chaos musiało pogodzić się ze statusem pierwszego zespołu, który pożegnał się z The International 2019. Znany ze wcześniejszych występów z komentatorami Matumbaman zdecydował się wzbogacić swoją wiedzą pojedynek Vici Gaming z OG. Był to jednak ostatni mecz całej fazy grupowej i na koniec, gdy Blitz z Capitalistem żegnali się z widownią fanom pękły serca na widok łez w oczach Lasse.

Zespół jednego z triumfatorów TI5 – ppd do TI9 zakwalifikował się dzięki zdobyciu odpowiedniej ilości punktów w rankingu DPC. Tym samym niemal nieprawdopodobne wydawało się, żeby NIP nie zdołało wyjść z grupy. Mimo trudnej grupy ze względu na obecność Virtus.pro, Evil Geniuses, czy OG, wciąż pozostawały drużyny, które skład europejskiej organizacji powinien przewyższać poziomem. Pierwszą wskazówką, że zespół ppd boryka się z problemami była przegrana na Natus Vincere. Kolejna, niespodziewana porażka na Royal Never GiveUp zrzuciła drużynę na dół tabeli. Ostatnią nadzieją była wygrana ostatniego dnia na Infamous i Evil Geniuses, ale NIP nie zdołało stanąć na wysokości zadania i pożegnało się z turniejem.