Pierwszy dzień ostatniej fazy The International 2018 rozpoczął się spotkaniem obrońców tytułu mistrzów świata – Team Liquid z drużyną Optic Gaming. Skład pod dowództwem „KuroKy’iego” pokazał, że ma poważne plany sięgnąć po Aegisa po raz drugi.

Piękna ceremonia otwarcia oraz powitanie wszystkich fanów przez samego Gabe’a Newella oficjalnie rozpoczęły The International 2018. Nic jednak nie stanowi tak namacalnego wręcz początku jak pierwszy mecz. Ciężko byłoby wymarzyć sobie lepszy scenariusz niż obrońców tytułu jako jego głównych bohaterów. Tym razem się to udało, a ich przeciwnikami zostali zawodnicy Optic Gaming.

Gra pierwsza:

Faza draftu wydawała się początkowo bardzo pomyślna dla amerykańskiej drużyny. Udało się im bowiem zapewnić sobie takich bohaterów jak Io i Tiny. W połączeniu z Weaverem i DK’em, kompozycja była bardzo wytrzymała i z potencjałem na zadawanie dużych ilości obrażeń. Niestety Team Liquid w ostatnim wyborze zaskoczyło wyciagnięciem Alchemista. Początkowa faza gry była jednak bardzo wyrównana, gdyż mimo agresji Matumbamana i GH’a na safe lanie, ppd zdołał dwukrotnie się zdeny’ować. Przyciągnęło to jednak uwagę reszty Optic Gaming, które zaczęło roamować pomiędzy offem i safe lanem próbując ukarać Matumbamana i Mind_Controla.

Pozostawiło to dużo czasu i przestrzeni Miracle’owi na zdobycie doświadczenia i złota, co zaowocowało kupieniem przez niego Radiance’a w zaledwie 12 minucie meczu. Od tego momentu przewaga Team Liquid zaczęła gwałtownie rosnąć, a Optic Gaming pozostawało bezradne wobec kontroli tłumu ze strony przeciwników. Dodatkowo dzięki dwóm Blink Daggerom, Zai nie dysponował swobodą ucieczki i często umierał na początku potyczki, pozostawiając swój zespół bez leczenia. Amerykański zespół dzięki świetnemu wyczuciu czasu zdołał raz zepchnąć Miracle’a pod swoje wieże i zablokować jego drogę odwrotu, dając sobie czas na zabicie go, niestety nie przełamało to przewagi Team Liquid. Europejski skład pewnie zakończył więc grę w niecałe 29 minut.

Gra druga:

W kolejnej rozgrywce Optic Gaming udało się dobrze rozpocząć grę poprzez utrudnianie linii Miracle’owi. Niestety odbiło się to na presji na pozostałych częściach mapy i już wkrótce ppd co chwilę stawał się ofiarą GH’a i Mind_Controla. Kolejne potyczki drużynowe zaczęły tylko powiększać przewagę Team Liquid. Szczególnie błyszczał w tej grze GH, który niejednokrotnie swoimi kopniakami stunował dwóch lub trzech przeciwników. Umożliwiło to szybkie przejęcie kontroli nad mapą jego zespołowi i nawet próby odpuszowywania fali creepów przez zaia niewiele pomogły. Mistrzowie świata wzmocnieni przedmiotami z Roshana pewnie zakończyli grę w 30 minut, awansując do top 6 turnieju. Optic Gaming zmierzy się zaś dzisiaj w drabince przegranych z Team Serenity.