Zespół Polaka dziś zagwarantował sobie przynajmniej 3. miejsce na The International 10, a już w sobotę powalczy o awans do wielkiego finału, w którym do wygrania będzie aż 18 milionów dolarów.

Przed samym turniejem mogliśmy bać się o dyspozycję Teamu Secret. Ta przez cały 2021 rok nie wyglądała najlepiej. Zespół Polaka w ostatnich miesiącach wygrał tylko jeden turnieju i wydawać się mogło, że to właśnie on jest największym przegranym tego, że 10. edycja The International nie odbyła się w ubiegłym roku ze względu na pandemię COVID-19.

Najwięksi gracze potrafią się jednak odpowiednio zmotywować przed najważniejszym turniejem. Tak też jest w przypadku Nishy i jego kolegów. Ci z grupy  awansowali do play-offów z drugiego miejsca. Co dało im miejsce w górnej drabince. Tam ekipa naszego rodaka musiała stawić czoło obrońcom tytułu – OG, które jednak nie przypomina tej drużyny z 2019 czy 2018 roku.  Podopieczni Heena nie pozostawili zespołowi N0taila żadnych szans i pokonali mistrzów 2 do 0, wygrywając drugą grę w zaledwie 27 minut!!

Dziś Team Secret zmierzyło się z Invictus Gaming. Zespół Polaka ponownie udowodnił swoją niesamowitą dyspozycję i pewnie pokonał formację Emo, drużyna Nishy odniosła tym samym swój największy sukces w dotychczasowej karierze. Dzięki temu zwycięstwu ekipa naszego rodaka zagwarantowała sobie przynajmniej 3. miejsce na The International. Kadra Heena z pewnością nie zamierza jednak osiąść na laurach. Przed zawodnikami europejskiej organizacji dwie szanse awansu do wielkiego finału, w którym do wygrania będzie aż 18 milionów dolarów.