Dziś dobiegła końca niesamowita współpraca drużyny KuroKy’ego z jedną z najbardziej znanych organizacji esportowych na świecie. Choć ciężko uwierzyć, że to prawda, sam CEO Team Liquid – Victor „Nazgul” Goossens w oficjalnym oświadczeniu poinformował o tym fanów.

Przygoda składu KuroKy’ego z organizacją trwała cztery lata. Po pierwszym nie do końca udanym sezonie i zmianach w zespole, w 2017 roku Team Liquid zdołało sięgnąć po najważniejsze trofeum w Dota 2 – Aegis of Champions. Od tej pory marzeniem drużyny stało się zdobycie go po raz kolejny. Forma składu na TI8 okazała się niewystarczająca. Wciąż jednak gracze trzymali się razem w zwycięskiej formacji. Dopiero w czerwcu tego roku świat obiegła łamiąca serca wiadomość o wyłączeniu z niej Matumbamana. Zakończyło to historię najdłużej pozostającego razem składu w dziejach Dota 2.

Stało się też podstawą dla innego niezwykłego scenariusza – Team Liquid po niesamowitej drodze przez całą dolną drabinkę zdołało dotrzeć do finałów The International 2019 i otarło się o swojego drugiego Aegisa. Ostatecznie niepokonane okazało się OG i KuroKy wraz z zespołem musieli zadowolić się drugim miejscem.

W świetle jednak tak dobrego wyniku rozstanie z organizacją wydawało się nieprawopodobną wersją wydarzeń. Oficjalne oświadczenie CEO Team Liquid rzuca jednak trochę światła na motywy związane z tą decyzją:

„Gdy Kuroky opowiedział mi o planach zespołu po TI9, nie mogłem nie pomyśleć o swojej własnej podróży od profesjonalnego gracza do właściciela zespołu. Po czterech latach pracy w Team Liquid nasz zespół Dota 2 postanowił zrealizować swoje marzenie: założyć własną organizację. Chociaż napełnia mnie wielkim smutkiem rozstanie z najlepszą formacją Dota 2, o jakiej kiedykolwiek marzyliśmy, jestem dumny z niezapomnianych lat, które spędziliśmy razem, pełnych niezliczonych wygranych, rekordów i wspomnień. Kulminacją było ukoronowanie składu jako najlepszej drużyny Dota na świecie 12. sierpnia 2017 r. i wspólnie zbudowaliśmy legendę w tym historycznym 2,5-letnim okresie.

Podczas gdy rozstanie z przyjaciółmi zawsze napawa smutkiem, naprawdę cieszę się dla naszych graczy i na nową przygodę, którą zamierzają podjąć. Niecodziennie zawodnicy światowej klasy odważają się zostać właścicielami drużyny. Zasługują na to bardziej niż ktokolwiek inny i cieszę się, że mogliśmy dzielić z nimi ich drogę do wielkości. Mam nadzieję, że podczas ich pracy w Team Liquid pomogliśmy im przygotować się na ścieżkę, którą mają zamiar podążać.

Kuro, wiem, że nadchodzący czas wcale nie będzie łatwy, ale jeśli ktoś może sobie z tym poradzić to właśnie Ty. W ciągu ostatnich lat poznałem Cię jako osobę, która jest gotowa wziąć na siebie każdy ciężar, aby osiągnąć cel, jednocześnie robiąc to z trudnym do znalezienia poczuciem lojalności wobec otaczających Cię osób. Nigdy nie miało znaczenia, czy była to praktyka, trenowanie, drafty, strategia gry, wsparcie mentalne, negocjacje – wszystko to robiłeś. Jesteś najlepszym liderem, jakiego widziałem i jestem pewien, że ta umiejętność pozwoli Ci osiągnąć nowe wyżyny w podróży w którą wyruszasz.

Kuro, niewiarygodny lider, którego nic nie powstrzyma przed wielkością,

Miracle, wirtuoz, który żyje i oddycha Dotą,

GH, święty patron pozytywności, który jest zawsze gotowy na wielką chwilę,

w33ha, ten, który zrobił różnicę, który wykazał się gdy miało to największe znaczenie,

Mind_Control, niezmienny, który w równym stopniu zapewniał życzliwość, poświęcenie i umiejętności.

I oczywiście Matu, ulubieniec fanów, który sprawił, że nawet najtrudniejsze grindy były warte przetrwania.

Byliście absolutnymi legendami gry i Team Liquid. Dziękujemy za wszystko i zawsze będziecie mogli nas odwiedzić. Mam najwyższy szacunek dla waszej decyzji i czekam na spotkanie Was na polu bitwy.

Chciałbym szczególnie podziękować naszemu menedżerowi Mohamedowi oraz naszym trenerom Heen’owi i rmN, którzy odegrali ważną rolę w sukcesie naszego zespołu. Przyjemnością była praca z Wami.

Chcę również krótko omówić naszą intencję pozostania w Dota 2. Po raz pierwszy wybraliśmy zespół Dota w 2012 roku i mamy zamiar w niej pozostać. Trudno jest przewidzieć przyszłość i wcale nie jest rzeczą oczywistą, że od razu znajdziemy idealnie dopasowany skład, ale zdecydowanie mogę powiedzieć, że kochamy tę grę i chcemy być jej częścią. Szukamy osób lub zespołów, które mogą kontynuować zwycięską spuściznę pozostawioną przez pięciu chłopców i damy Wam znać jak tylko będziemy wiedzieć w tym temacie więcej.

– Victor „Nazgul” Goossens”