Dzisiaj ostatni dzień kończącego obecny sezon Dota 2 Majora. W dolnej drabince o wejście do finału zmierzyły się Team Liquid i Virtus.pro. Mimo wsparcia rodzimej publiki, zespół z Rosji musiał pożegnać się z turniejem.

Na krótko przed EPICENTER Major europejski zespół zdecydował się na bardzo kontrowersyjną zmianę. Ze składu wykluczony został Lasse „Matumbaman” Urpalainen, na jego miejsce wszedł zaś Aliwi „w33” Omar. Poza zakończeniem historii najdłużej trzymającego się razem rosteru, decyzja budziła wątpliwości co do możliwości zgrania się drużyny ze względu na małą ilość czasu.

Ostatni Major okazał się jednak pokazem siły nowego Team Liquid. Z formacji, która cały sezon borykała się z problemami z formą, nagle urósł do miana pretendenta do wygrania The International 2019. Powrót do dominującego stylu gry stał się oczywisty dla wszystkich. Niemal nikt nie był w stanie sprostać wyzwaniu wygrania z europejskim składem. Dopiero Vici Gaming w walce o miejsce w finale EPICENTER Major zdołało tego dokonać.

Team Liquid spadło więc do dolnej drabinki, by oczekiwać na drugą szansę dostania się do niego. Ich przeciwnikiem zostało Virtus.pro, które po przegranej na drużynę KuroKy’ego musiało torować sobie tam drogę. Dwa zwycięstwa w dominującym stylu nad Alliance i TNC Predator wczoraj były wielką gratką dla fanów zgromadzonych w CSKA Arenie. Dzisiejsze miało zadecydować, czy zagrają oni o pierwsze miejsce przed własną publiką.

Niestety europejski zespół okazał się dla nich za mocny. Po emocjonujących dwóch grach Team Liquid zagwarantowało sobie prawo do próby zrewanżowania się Vici Gaming. Virtus.pro będzie musiało się natomiast zadowolić trzecim miejscem.

Finał rozpocznie się już wkrótce, około godziny 14.30 i oglądać można go będzie z polskim komentarzem Michała „Skrzydlatego” Orlika na kanale EPICENTER PL.