Zespół z Ameryki Południowej dzięki swojej kapitalnej grze nie tylko stał się sensacją The International 2019, ale też ulubieńcem międzynarodowej społeczności Dota 2. Jego niesamowitą przygodę zakończyło jednak Team Secret.

Zespół z Michałem „Nishą” Jankowskim w składzie pomimo zdominowania całego sezonu i miana faworyta turnieju nie podołał presji. Po przegranej z Evil Geniuses o pozostanie w turnieju walczy w dolnej drabince. Jednym z jego przeciwników dzisiaj zostało Infamous. Spotkanie było o tyle niezwykłe, że dwie drużyny prezentowały dwie zupełnie różne historie. Europejski, zawiedzionych nadziei i oczekiwań, który stara się je nadrobić i południowo amerykański, który już zamknął usta „hejterom” i pokazał, że należy się liczyć z jego regionem.

Team Secret 1:0 Infamous

Zespół z Ameryki Południowej w pierwszej grze zaskoczył nietypowym wyborem herosa. Zdecydował się bowiem na pick Rikiego na mida dla Chris Lucka. Zmorą Team Secret okazał się zaś Scofield grający Shadow Shamanem. Ciekawa potyczka wynikła z agresji Infamous na środkowej alei w 14. minucie po tym jak Wisper został zablokowany w Serpent Wardach. Skuszony potencjalnie łatwą eliminacją europejski zespół dał się podejść rywalom i ostatecznie tylko uwolnił offlanera, tracąc przy tym zai’a.

Wykorzystując momentum Infamous zdecydowało się na agresywne pchanie linii i skład Puppey’a zmuszony był bronić swojej bazy już w 25. minucie. Po otwierającym walkę Chronosphere na 2 od Nishy, MidOne zmuszony był ratować swój zespół kontrolą tłumu Earthshakera po RP Wispera połączonym z Tricks of  the Trade Chris Lucka.

Przełomową dla Team Secret okazała się walka w okolicy dolnej runy w 32. minucie gry. Mocno rozciągnęła się ona w czasie i obie drużyny naprzemiennie przejmowały w niej prowadzenie. Ostateczne słowo należało jednak do MidOne’a, który zdołał uniknąć RP i zgarnął potrójne zabójstwo, podczas gdy jego zespół dobił pozostałych dwóch zawodników Infamous. Skład Puppey’a powoli zaczął powiększać przewagę nad rywalami i bardzo ostrożnie szukał pojedynczych, korzystnych dla siebie potyczek.

Infamous szukało sposobu na powrót do rozgrywki, ale przez ostatnie 15 minut gry nie było w stanie zabić żadnego z przeciwników. Nawet gdy w trójkę jego zawodnicy zaatakowali Nishę w 51. minucie ten nieomal zdołał ich wszystkich zabić. Chwilę później Secret zapewniło sobie też wsparcie mega creepów i drużyna z Ameryki Południowej poddała się.

Team Secret 2:0 Infamous

Druga gra była pokazem siły ze strony Team Secret. W zaledwie 12. minut dotarli oni pod bazę Infamous, a pięć minut później wzięli nie tylko Roshana, ale także cztery życia graczy Infamous. Utrzymując presję na przeciwnikach skład Puppey’a nie pozostawił im szansy na powrót do gry i po perfekcyjnym Black Hole Yapzora na oba core’y drużyny z  Ameryki Południowej zakończył rozgrywkę.

Tym samym Team Secret zagwarantowało sobie przejście do kolejnej rundy turnieju, gdzie zmierzy się z Vici Gaming. Chiński zespół prezentował dotychczas bardzo stabilną formę, jednak my będziemy trzymać kciuki za Nishę! Mecz rozpocznie się o godzinie 4.00.