Team Liquid po słabej fazie grupowej z każdym kolejnym meczem w dolnej drabince prezentuje się coraz lepiej. Dzisiaj w dość pewnym stylu pokonało 2:0 Evil Geniuses kończąc ich przygodę z The International 2019.

Po trzecim miejscu w zeszłym roku skład Fly’a niewątpliwie liczył na lepszy rezultat niż 5-6. miejsce. Ponad 1 milion dolarów nagrody nie będzie stanowił jednak wystarczającego pocieszenia dla jego zespołu. Po meczu z Team Liquid wyciekło nagranie, na którym widać jak Arteezy mocno przeżywa przegraną.

Team Liquid 1:0 Evil Geniuses

Zespół Fly’a dobrze rozpoczął spotkanie. Liczne rotacje i zabójstwa dzięki nim przełożyły się na wypracowanie sobie przewagi. Team Liquid odpowiedzieć było w stanie dopiero po 6 poziomie Tidehuntera Mind_Controla, którego ultimate okazał się nieoceniony. Evil Geniuses pomimo groźby dwóch mocnych kontroli tłumu w postaci Ravage’a i Chronosphere wciąż było w stanie szukać potyczek.

W 25. minucie piękny Hoof Stomp od s4 powstrzymał Faceless Voida Miracle’a przed rzuceniem ultimate’u i doprowadził do zabicia carry’ego Team Liquid. Mimo to, powoli inicjatywa w grze przechodziła na stronę składu KuroKy’ego dzięki ciągłemu puszowaniu przez w33 na Tinkerze. O grze zadecydował piękny Chronosphere na 3 zawodników Evil Geniuses , którzy schowani byli w linii drzew na górnej alei, by ubezpieczać swoich carrych. Za nim podążył Ravage i europejska drużyna po długiej pogoni wyeliminowała wszystkich przeciwników. Dzięki temu była w stanie zaatakować bazę rywali i pozostać w niej aż do poddania się amerykańskiego składu.

Team Liquid 2:0 Evil Geniuses

Druga gra zaczęła się od szukania zabójstw przez obie drużyny. Upłynęła też pod znakiem ciągłych potyczek po zakończeniu fazy liniowania. Wspólną ich cechą były triumfy Team Liquid, które nabierało coraz większego rozpędu. Po zabiciu 4 zawodników Evil Geniuses w 18. minucie, zaledwie pięć minut później Miracle zdołał zobyć potrójną eliminację.

Kluczem do sukcesu europejskiej drużyny okazała się niesamowita kombinacja umiejętności postaci KuroKy’ego i Mind_Controla. Zawodnicy amerykańskiego składu nie byli w stanie uciec od Earth Splittera po rzuceniu przez Dark Seera Vacuuma i Wall of Replica. Dawało to też w33 i Miracle’owi wystarczająco dużo czasu na dobicie rywali. Team Liquid bez problemu wkroczyło więc do bazy Evil Geniuses i zakończyło rozgrywkę w nieco ponad 30. minut.