Zwycięzca Minora StarLadder ImbaTV podbija trzeciego Majora w tym sezonie! Vici Gaming po wczorajszej wygranej 2:1 z Fnatic wywalczyło sobie miejsce w wielkim finale turnieju.

Dzisiaj przed nami ostatnie mecze CORSAIR DreamLeague Season 11. Wczorajsze spotkania wyłoniły 3 najlepsze zespoły turnieju. Pierwszym finalistą zostało Vici Gaming, które prezentuje niesamowitą formę. Jego droga w górnej drabince nie należała do najłatwiejszych. Chińskiemu składowi przyszło zmierzyć się z Team Secret i PSG.LGD, które uważane były za jedne z najlepszych drużyn. Ku niemałemu zaskoczeniu, zdołał on jednak pokonać swoich rywali, utrzymując się na drodze do finału. Ostatnim przeciwnikiem w górnej drabince zostało Fnatic, które również sprawiło niespodziankę, pokonując 2:0 Virtus.pro, a później triumfując nad Keen Gaming.

Fnatic 1:0 Vici Gaming

Spotkanie okazało się niezwykle wyrównane i pełne zwrotów akcji. Pierwsza gra trwała ponad 60 minut! Przewaga w złocie zdawała się w niej nie mieć najmniejszego znaczenia. Obie drużyny wymieniały cios za ciosem szukając choćby najmniejszego błędu ze strony przeciwnika. Ostatecznie udało się go znaleźć Fnatic, które po korzystnej dla siebie walce wymusiło wykupienia rywali i zdołało zabić ich ponownie podczas oblegania ich bazy.

Fnatic 1:1 Vici Gaming

Chcąc dostać się do wielkiego finału, Vici Gaming stanęło przed trudnym zadaniem wygrania dwóch gier pod rząd. Niestety wydawało się, że Fnatic łatwo rozprawi się z oponentami gdy w 20 minucie przejęło kontrolę nad starciem osiągając spore prowadzenie. Chiński skład wykorzystując głównie bardzo mocnego Terrorblade’a Paparaziego był w stanie wygrać walkę przed 30 minutą gry i nadrobić stratę. Podjęta próba zakończenia rozgrywki poprzez agresywny atak na bazę i Starożytnego zespołu z Południowo-Wschodniej Azji została powstrzymana i okupiona śmiercią aż 4 graczy. Do chwilowego powrotu do prowadzenia przez Fnatic przyczynił się Abed, który zdołał wykraść rywalom Aegisa, co zapoczątkowało dużą potyczką zakończoną unicestwieniem graczy Vici Gaming. Przepiękne i odważne zagranie Paparaziego, który wbił się w przeciwników i wykorzystując Sunder zdołał to przeżyć okazało się punktem zwrotnym dla chińskiego składu. Zabijając czterech rywali, pomaszerowali prosto w stronę odsłoniętego wcześniej Starożytnego. Wymusili tym samym wykupienia tylko po to, by ponownie ich zabić i zmusili do kapitulacji.

Fnatic 1:2 Vici Gaming

Gra wieńcząca serię przypieczętowała tytuł Vici Gaming jako mistrzów powrotu do rozgrywki. Ponownie to Fnatic brylowało na początku, osiągając 10 tysięcy złota przewagi w 20 minucie. Podczas gdy sytuacja znowu wydawała się beznadziejna dla chińskiego składu po potrójnym zabójstwie zdobytym przed Abeda, on zdawał się spokojnie czekać i możliwie przeciągać rozgrywkę. Okazało się to słuszną taktyką. W połączeniu ze świetnymi Impale’ami Dy, rosnące obrażenia Ori’ego na Medusie oraz zdolność eliminacji tyłów rywala przez Paparaziego zaczęły wygrywać Vici Gaming potyczki. Po zmiecieniu z mapy wszystkich graczy Fnatic w 37 minucie, chwilę później chińska drużyna mogła już cieszyć się z awansu do wielkiego finału CORSAIR DreamLeague Season 11.