Za nami pierwsze mecze eliminacyjne w BLAST Bounty Hunt. Dwa zespoły pożegnały się wczoraj z turniejem po dość jednostronnych pojedynkach.

100 000 dolarów gwarantowanej nagrody i aż 45 000 dolarów do zgarnięcia w dodatkowych wyzwaniach. Kara za przegraną w postaci 40% wygranej idącej na konto rywala to dodatkowa zasada, unikalna dla tego turnieju. Z zabawą w nim musiały pożegnać się jednak już Ninjas in Pyjamas i Alliance. Przygotowaliśmy dla was krótkie podsumowanie spotkań.

Ninjas in Pyjamas 0:1 Team Nigma

Spotkanie ze składem Kuroky'ego Ninjas in Pyjamas rozpoczęło bardzo korzystnie od serii zabójstw na przeciwnikach. Jednak w miarę upływu czasu gra stawała się coraz bardziej wyrównana, a potyczki mniej jednostronne. Punktem przełomowym było wystarczające wzmocnienie Luny Miracle'a, który niemalże sam eliminował rywali. Nawet udana walka w 33. minucie gdzie Ninjas in Pyjamas zabiło 4 graczy Team Nigma nie zdołała odwrócić losów gry. Szybko ukarane za próbę wzięcia Roshana, nie mogąc już obronić swojego starożytnego musiało więc uznać wyższość przeciwników.

Ninjas in Pyjamas 0:2 Team Nigma

Team Nigma w drugiej grze przyjął bardzo agresywną taktykę polowania na rywali. Charlie grający Morphlingiem próbował odpowiedzieć na nią samemu zgarniając zabójstwa. Okazało się to jednak niewystarczające. Świetne zgranie graczy składu Kuroky'ego przynosiło im rosnącą przewagę i coraz więcej miejsca na mapie. Wszystkie siły Ninjas in Pyjamas skupiały się w potyczkach na zabiciu Miracle'a, jednak sprawiało to, że ostatecznie tracili w nich większą ilość graczy. Doprowadziło to do sytuacji gdzie Team Nigma stał się dla nich niezabijalny. Odblokowanie przez niego mega creepów był ostatecznym gwoździem do trumny dla Ninjas in Pyjamas, które musiało pogodzić się z zakończeniem gry w turnieju.

Team Liquid 1:0 Alliance

Zmiany w składach esportowej sceny Dota 2 dodały wielu smaczków pojedynkom w tym sezonie. W tym meczu  gracze Team Liquid zmierzyli się ze swoim poprzednim domem i wyszli z tego zwycięsko. Początek spotkania był bardzo spokojny i oba zespoły zdawały się koncentrować na umacnianiu swoich herosów bez specjalnej agresji w stronę rywala. Passę przerwało Alliance doprowadzając do długiej walki w 17. minucie i zdobywając z niej 4 zabójstwa.

Team Liquid szybko odpowiedziało podjęciem Roshana, którego choć udało się ukraść Nikobaby nie pozbawiło to jego rywali cennych przedmiotów. Jego drużyna podejmowała kolejne próby zabicia przeciwników jednak zdawała się nie mieć wystarczającej ilości obrażeń by tego dokonać.

W 30. minucie Team Liquid udało się odblokować mega creepy i tym samym doprowadzić do poddania się Alliance.

Team Liquid 2:0 Alliance

Druga gra w niczym nie przypominała pierwszej. Team Liquid pozostawało w offensywie od samego początku, gdy MiCKe dokonał solowego zabójstwa na środkowej alei. Nurkowanie pod wieżę Alliance na dolnej alei przyniosło jego zespołowi kolejne eliminacje.

Próbą odbicia się składu s4 miał być Roshan podjęty w 17. minucie, ale tylko powiększył on rosnącą przewagę rywali. Świetne Will’o’wispy Insanii skutecznie blokowały podstawowe ataki graczy Alliance czyniąc Lunę Nikobaby niemal bezużyteczną. Rosnąca wciąż przewaga Team Liquid i rozpędzona Mirana Boxiego mogły zakończyć się tylko pełną eliminacją przeciwników. Nawet ostatnia deska ratunku w postaci Divine Rapiera kupionego przez Nikobaby okazała się niewystarczająca, a sam przedmiot powędrował do Boxiego. Limmp postanowił opuścić rozgrywkę jeszcze przed jej zakończeniem pokazując wszystkim swoją frustrację z powodu pożegnania się z turniejem.

Ninjas in Pyjamas zpoczątkowej puli nagród – 15 000 dolarów udało zachować się jedynie 5 400, podczas gdy Alliance głównie dzięki zgarnięciu jednego z wyzwań BLAST Bounty Hunt opuściło z 12 560 dolarami na koncie.

Dzisiaj ponownie czeka nas zatem starcie Team Liquid i Team Nigma, które będziecie mogli zobaczyć na kanale Twitch Tomka „Bandita” Borysa!